Meghan Markle i książę Harry tworzą szczęśliwe małżeństwo. Para doczekała się dwójki dzieci - Archiego i Lilibet. Kilka lat temu Sussexowie postanowili odciąć się od rodziny królewskiej, z którą nie mają najlepszych kontaktów. Meghan Markle i książę Harry spakowali walizki i podjęli decyzję o wyprowadzce do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkali w Montecito i rozwijali swoje projekty. Udzielali także wywiadów, w których otwarcie uderzali w rodzinę królewską. Niedawno jednak para podjęła decyzję o powrocie do Wielkiej Brytanii. Już od samego początku nie mają lekko.
WIDEO…
Meghan Markle ma poważny problem. Ujawniono jej numer telefonu
Sussexowie zapisali dzieci do luksusowej placówki w Wielkiej Brytanii. Jak podają zagraniczne tabloidy, w tym m.in. "The Mirror", Meghan Markle postanowiła zintegrować się z rodzicami innych dzieci i dołączyła do chatu na popularnej aplikacji. Niestety, jedna z nowych "koleżanek" ukochanej księcia Harry'ego zrobiła zrzut ekranu konwersacji i pochwaliła się nią w mediach społecznościowych.
Cześć mamy! Dziękuję za tak ciepłe powitanie. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią tej społeczności - miała napisać Meghan Markle na chacie grupowym.
To jednak nie wszystko, ponieważ jedna z osób udostępniła prywatny numer Meghan Markle. Wyciek spotkał się z natychmiastowym alertem ze strony zespołu ds. bezpieczeństwa Sussexów.
Meghan Markle i książę Harry podjęli ważną decyzję. Chodzi o ich dzieci
Wygląda na to, że synowa króla Karola III nie będzie musiała utrzymywać kontaktu z rodzicami, którzy nie potrafili uszanować jej prywatności i ujawnili prywatny numer telefonu. Dzieci księcia Harry'ego i Meghan Markle zostały wypisane ze szkoły po dwóch dniach. Wszystko przez względy bezpieczeństwa, o czym poinformował magazyn "HELLO!".
Uważa się, że duży ruch w okolicy oraz odległość między szkołą a miejscem zamieszkania przyczyniły się do przeciążenia ich małego, prywatnego zespołu ochrony. Jeden incydent utrudnił utrzymanie ich pojazdów w konwoju, co wzbudziło kolejne obawy - czytamy na stronie.
Głos zabrał także rzecznik Sussexów.
Rodzice pozostają niezwykle wdzięczni wszystkim nauczycielom i personelowi za miłość, troskę i wysiłek, jaki okazali rodzinie. Ta decyzja w żadnym wypadku nie powinna być interpretowana jako krytyka szkoły ani wyjątkowej opieki, jaką dzieci tam otrzymały - przekazał.
Zobacz także:

















