Choć Meghan Markle i książę Harry wraz z dziećmi przenieśli się na dłuższy pobyt do Wielkiej Brytanii, ich decyzja wcale nie oznacza pożegnania z Ameryką. Jak twierdzi dziennikarka Alison Boshoff, powołując się na źródła bliskie parze, była aktorka planuje w najbliższych miesiącach dzielić swój czas między Zjednoczone Królestwo a Stany Zjednoczone, a Kalifornia wciąż pozostaje jej zawodową bazą.

WIDEO

player placeholder

Meghan Markle wraca do Wielkiej Brytanii. Nie zamierza rezygnować z USA

Książę Harry, jego żona oraz dwoje dzieci, Archie i Lilibet, są już w Zjednoczonym Królestwie. Doniesienia mówią o dłuższym pobycie na Wyspach, a nie o powrocie do pełnienia oficjalnych obowiązków. Jako prawdopodobna baza pary wskazywany jest region Cotswolds, prywatna, wiejska okolica na zachód od Londynu, a nie królewska rezydencja.

W podcaście „Daily Mail” poświęconym przeprowadzce i przyszłości pary dziennikarka Alison Boshoff stwierdziła, że Meghan Markle prawdopodobnie nie będzie traktować Zjednoczonego Królestwa jako stałego domu, nawet jeśli Harry i dzieci będą spędzać tam więcej czasu. Według niej książę chciałby bywać w ojczyźnie co kilka miesięcy, ale nie zamierza przenosić się na stałe.

Zobacz także:

Warto przypomnieć, że obecnie w brytyjskich mediach dyskutuje się, czy dojdzie do pojednania księcia Williama i Harry'ego.

Meghan Markle wróci do Montecito dla pracy i rodziny

Zdaniem Boshoff była aktorka nadal będzie wracać do Montecito ze względu na pracę, a cała rodzina może spędzać szkolne przerwy w Kalifornii, między innymi po to, by odwiedzać matkę Meghan, Dorię Ragland. Para ma bowiem zachować swój dom w Montecito, co dodatkowo potwierdza, że nie chodzi o całkowitą przeprowadzkę z USA.

Dziennikarka podkreśliła też, że „bystra i ambitna” mama dwojga dzieci wciąż realizuje kilka projektów i z determinacją dąży do sukcesu. To właśnie kariera w Stanach ma być jednym z głównych powodów, dla których Meghan nie chce zamykać za sobą amerykańskiego rozdziału.

Cały ten zwrot nastąpił po lipcowym prywatnym spotkaniu z królem Karolem III. Warto jednak zaznaczyć, że kluczowe informacje o długoterminowych planach pary pochodzą głównie z relacji medialnych i nieoficjalnych źródeł, a nie z oficjalnego oświadczenia Sussexów, więc ostateczny kształt tych ustaleń wciąż może się zmienić.

Zobacz także:

Ujawnili, co planuje Meghan Markle po powrocie do Anglii
Tiziano Da Silva - Pierre Perusseau / Bestimage