Boże Narodzenie znów stało się punktem zapalnym w opowieści o księciu Harrym i Meghan Markle. Portal RadarOnline donosi, że książę Sussexu ma być „zdruzgotany” perspektywą powrotu żony i dzieci do Stanów Zjednoczonych na święta, bo sam liczył na spokojne tygodnie w Wielkiej Brytanii i na odbudowanie relacji z królem Karolem III. To doniesienia nieoficjalne, oparte na anonimowych informatorach, których nie potwierdziły ani para, ani pałac.

WIDEO…

player placeholder

Harry liczył na święta z królem Karolem III

Według RadarOnline książę miał wiązać ze świątecznym okresem wyjątkowo duże nadzieje. W jego wyobrażeniu Boże Narodzenie w Wielkiej Brytanii mogło stać się rzadką okazją, by zasiąść przy jednym stole z ojcem, pozwolić Archiemu i Lilibet spędzić czas z dziadkiem i powoli odkładać na bok wieloletnie rodzinne żale.

Harry bardzo chciał pozostać w Wielkiej Brytanii, wierząc, że Boże Narodzenie stwarza rzadką okazję do odbudowania relacji z królem Karolem, jeśli jego wnuki mogłyby uczestniczyć w spotkaniu - przekazał informator.

Jak przekazało źródło cytowane przez portal, Harry „bardzo chciał pozostać w Wielkiej Brytanii, wierząc, że Boże Narodzenie stwarza rzadką okazję do odbudowania relacji z królem Karolem, jeśli jego wnuki mogłyby uczestniczyć w spotkaniu”. Informator dodał, że książę „kurczowo trzymał się nadziei” na przełom i ma pełną świadomość, jak cenny jest czas spędzany z ojcem.

Zobacz także:

Według tego samego źródła Harry obawia się też, że wyjazd za ocean może zostać odczytany przez Karola jako rezygnacja z dalszych prób pojednania.

Harry kurczowo trzymał się nadziei, że Boże Narodzenie może wreszcie przynieść przełom, na który czekał w relacjach z rodziną królewską. Wyobrażał sobie, że będzie mógł spędzić trochę wartościowego czasu z ojcem, że dzieci pobędą z dziadkiem i że być może uda się zacząć zostawiać za sobą lata wzajemnych żalów - poinformowało źródło.

Wie, że nie da się naprawić wszystkiego z dnia na dzień, ale uważał, że świąteczny czas mógłby dać wszystkim pretekst do opuszczenia gardy. Myśl o kolejnych świętach, które miną bez takiego spotkania, jest dla niego niezwykle bolesna, szczególnie dlatego, że ma świadomość, jak cenny jest czas spędzany z ojcem - czytamy.

Warto przypomnieć, że niedawno Harry wywołał burzę wywiadem, w którym wspomniał o rodzinie.

Meghan Markle stawia sprawę jasno w sprawie świąt

Zupełnie inaczej na sytuację ma patrzeć Meghan. Z relacji RadarOnline wynika, że księżna Sussexu jest zmęczona zabieganiem o przychylność osób, które w jej ocenie same niewiele robią, by na nowo zaakceptować parę. Informator podkreślił, że Meghan „nie chce spędzać świąt w poczuciu dyskomfortu”, zastanawiając się, czy w ogóle padnie zaproszenie i jak zostaną potraktowani, jeśli się pojawią.

Doniesienia wskazują, że para rozważa spędzenie świąt oraz Święta Dziękczynienia z matką Meghan, Dorią Ragland, a ostateczna lokalizacja, Kalifornia lub Wielka Brytania, miałaby zależeć od jej preferencji.

Meghan ma zupełnie inne podejście do tej sytuacji. Z jej perspektywy poświęcili zdecydowanie zbyt wiele czasu na próby zdobycia przychylności ludzi, którzy sami w niewielkim stopniu starali się ich ponownie zaakceptować. Nie chce spędzać świąt w poczuciu dyskomfortu, zastanawiając się, czy ktoś ich zaprosi, ani martwić się, jak zostaną potraktowani, jeśli jednak się pojawią - zdradził informator.

Najnowsze informacje częściowo kłócą się z wcześniejszym tekstem „The Sunday Times”. Tamto źródło sugerowało, że Harry i Meghan sami nie zamierzają spędzać Bożego Narodzenia z rodziną królewską, bo takie spotkanie byłoby zbyt niezręczne i trudne, a na dodatek „wiedzą również, że nie otrzymają zaproszenia, i nie czekają na nie”. Buckingham Palace nie potwierdził publicznie, czy zaproszenie w ogóle padło.

Wiedzą również, że nie otrzymają zaproszenia, i nie czekają na nie - dodało źródło.

W tle pozostają sygnały, że relacje w rodzinie powoli odmarzają: para miała w lipcu spotkać się z królem i królową Kamilą, a Harry i Karol mają utrzymywać kontakt telefoniczny. Napięta pozostaje natomiast relacja księcia z bratem, Williamem. Na razie nie wiadomo, jak Sussexowie naprawdę spędzą tegoroczne święta.

Zobacz także:

Harry
STFA, STCR/Backgrid/East News