Książę Harry i Meghan Markle po kilku latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych wrócili do Wielkiej Brytanii. Pod koniec sierpnia 2026 roku Sussexowie wraz z dziećmi przenieśli się do kraju i zamieszkali w prywatnej posiadłości poza Londynem. Ich powrót wzbudził zainteresowanie mediów, a jednym z najczęściej zadawanych pytań pozostawało to, czy przeprowadzka może otworzyć nowy rozdział w relacjach z rodziną królewską. W nowym wywiadzie książę Harry wspomniał o monarchii.

WIDEO…

player placeholder

Książę Harry chce pogodzić się z rodziną. Padły wymowne słowa

Książę Harry udzielił wywiadu dla "GQ”. Młodszy syn króla Karola III wrócił do tematu konfliktu z bliskimi. Nie ukrywał, że sytuacja rodzinna wciąż jest dla niego bolesna. Podkreślił jednocześnie, że zależy mu na naprawieniu zerwanych więzi.

 Z perspektywy rodzinnej to kolejny problem, z którym wiele osób może się utożsamić: nieporozumienia między rodzeństwem, zerwane relacje między dziećmi a rodzicami lub jednym z rodziców. (...) Niektórzy nie chcą, żeby udało się naprawić relacje. Ja chcę, żeby się udało. W obliczu wszystkiego, co dzieje się na świecie, najważniejsze jest pojednanie. To właśnie ma kluczowe znaczenie. Blizny pozostają na zawsze, ale wiele zależy od tego, jak postrzegamy to, co się wydarzyło, i jakie mamy do tego podejście - mówił książę Harry.

Słowa księcia Harry’ego wywołały burzę. Rzecznik Sussexów musiał wyjaśnić, co miał na myśli

Wypowiedź księcia Harry’ego szybko wzbudziła zainteresowanie mediów. Szczególną uwagę zwróciły słowa o osobach, które, jak stwierdził, nie chcą, by udało się naprawić relacje. Część odbiorców mogła odebrać je jako aluzję do napiętych stosunków z księciem Williamem i pozostałymi członkami rodziny królewskiej. Po publikacji wywiadu rzecznik Sussexów odniósł się do interpretacji wypowiedzi Harry’ego. Jak podał Sky News, podkreślił, że słowa księcia nie miały być wymierzone w jego brata ani innych bliskich.

Zobacz także:

Absolutnie nie było to zamierzone jako atak na jego brata ani na żadnego innego członka rodziny. (...) Komentarz został wypowiedziany w ogólnym kontekście i nie był w żaden sposób skierowany do jego rodziny - przekazał.

Zobacz także: