W mediach od tygodni huczy na temat powrotu Meghan Markle i księcia Harry'ego do Wielkiej Brytanii. Według pogłosek para ma zamieszkać w luksusowej willi w Cotstwolds. Sussexowie zadbali o to, aby niedługo po powrocie ich dzieci rozpoczęły naukę w szkole. Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem, ponieważ wypisali ich z wybranej placówki po zaledwie kilku dniach. Jak informowały zagraniczne media, powodem decyzji pary były kwestie bezpieczeństwa. Dzieci Meghan Markle i księcia Harry'ego rozpoczęły naukę w kolejnej szkole. Ostatnio doszło jednak do nieprzyjemnej sytuacji.

WIDEO…

player placeholder

Meghan Markle i książę Harry mają powód do niepokoju? Paparazzi obok szkoły ich dzieci

Jak poinformował portal Fox News, w ostatnim czasie obok szkoły dzieci Meghan Markle i księcia Harry'ego pojawili się paparazzi. Mężczyźni spacerowali obok placówki, co zostało zaobserwowane przez ochronę Sussexów oraz pracowników szkoły. Szybko zidentyfikowano ich tożsamość.

Dwóch młodych mężczyzn niosących plecaki zostało zauważonych przez prywatną ochronę i personel szkoły, którzy zatrzymywali się w różnych miejscach i rozglądali się na teren szkoły. (...) Mężczyźni zostali później zidentyfikowani jako międzynarodowi fotografowie pracujący dla europejskiej agencji prasowej - przekazuje portal.

Warto podkreślić, że do szkoły uczęszczają także amerykańskie dzieci, których rodziny są związane z pobliską bazą RAF Fairford. Około 48 godzin wcześniej w rejonie bazy doszło do incydentu z trzema podejrzanymi pojazdami. Zobacz pierwszy wywiad księcia Harry'ego po powrocie do Wielkiej Brytanii, w którym wspomniał o rodzinie.

Zobacz także:

Rzecznik Meghan Markle i księcia Harry'ego zabrał głos. Stanowcza reakcja

Do całego incydentu odniósł się rzecznik Sussexów. Wyraził zaniepokojenie całą sytuacją i skrytykował zachowanie paparazzi.

Decyzja fotografów o takim zachowaniu się w szkole jest niezwykle lekkomyślna. Jest ogromna różnica między prawdziwą aktywnością medialną a fotografami spacerującymi wokół szkoły, zatrzymującymi się, by zajrzeć na teren szkoły i monitorującymi dzieci podczas codziennych czynności - przekazał w oświadczeniu opublikowanym przez Fox News Digital.

Rzecznik Sussexów podkreślił, że zachowanie fotografów było rażącym naruszeniem prywatności dzieci uczęszczających do placówki.

Bez względu na to, jakich fotografii mogli szukać, było to nie tylko niedopuszczalne wtargnięcie w prywatność wszystkich dzieci; to był nieodpowiedzialny i nieprzemyślany sposób zachowania się w pobliżu szkoły - skwitował.

Zobacz także: