Meghan Markle i książę Harry po raz pierwszy od powrotu do Wielkiej Brytanii pokazali się publicznie, a ich wizyta w Nottingham szybko zdominowała zagraniczne i polskie media. Para spotkała się z mieszkańcami oraz przedstawicielami organizacji społecznych, a jeden z gestów Harry'ego nie umknął uwadze ekspertki od mowy ciała.
WIDEO…
Harry i Meghan wrócili na publiczne spotkanie w Nottingham
W czwartek, 15 października 2026 roku, Meghan i Harry odwiedzili Community Recording Studio w dzielnicy St Ann's w Nottingham. Było to ich pierwsze wspólne publiczne wystąpienie od czasu powrotu na Wyspy. Miejsce nie zostało wybrane przypadkowo. To właśnie w Nottingham para pokazała się razem po raz pierwszy po ogłoszeniu zaręczyn w 2017 roku, więc powrót miał dla Sussexów wyraźnie symboliczny wymiar.
Studio wspiera młodych ludzi poprzez muzykę, film, warsztaty aktorskie i mentoring. Nottingham było pierwszym z trzech zaplanowanych przystanków, obok organizacji Himmah, prowadzącej bank żywności, oraz Epic Partners, działającej na polu sportu i edukacji. Choć wizyta przypominała klasyczne zaangażowanie w stylu królewskim, para pozostaje osobami prywatnymi i nie pełni już oficjalnych obowiązków monarszych.
Przyjęcie było gorące. Tłum fanów przywitał parę z kwiatami i maskotkami, a Meghan z uśmiechem rozdawała autografy i pozowała do selfie. Zapewniała zgromadzonych, że "fajnie być z powrotem". Oboje wyglądali na szczęśliwych i wyraźnie wzruszonych reakcją publiczności.
Judi James odczytała w geście Harry'ego sygnał napięcia
To właśnie podczas tych spotkań Harry wykonał gest, który przykuł uwagę komentatorów. Książę objął żonę ramieniem, a ekspertka od mowy ciała Judi James opisała to w rozmowie z dziennikiem "Daily Mail" jako "ochronne skrzydło".
Jej zdaniem zachowanie Harry'ego można odczytywać jako sygnał wsparcia i chęci ochrony Meghan. Ekspertka zwróciła jednak uwagę na szczegół, który jej zdaniem zdradzał coś więcej.
Niewerbalnym sygnałem wewnętrznego napięcia i ostrożności były jego palce, które mocno zaciskał na ramieniu Meghan, tuż przy szyi. Sugerowało to, że chciał ją mocno przytrzymać i mieć jeszcze bliżej siebie - powiedziała James.
Gdy Meghan objęła Harry'ego w talii, James opisała ich wspólną postawę jako "podwójne przywarcie", przez co para wyglądała, jakby "trzymała się razem niczym ocaleni". Ekspertka dostrzegła też u księżnej możliwe oznaki niepewności, w tym rękę trzymaną w pobliżu gardła i krótki grymas przypominający niepokój. Podkreśliła, że to subiektywna analiza mowy ciała, a nie dowód na faktyczne odczucia pary.
Mimo tych uwag James zauważyła przede wszystkim szerokie uśmiechy i zaangażowanie Meghan oraz Harry'ego w rozmowy z mieszkańcami. Według niej Sussexowie starali się pokazać radość z powrotu, a otwarta dłoń Harry'ego skierowana w stronę tłumu była gestem przyjaznego nastawienia.
Meghan Markle stawia na rodzinę i biznes, Harry na działalność charytatywną
Wspólne wyjście ponownie zwróciło uwagę na zawodowe plany Sussexów. Z relacji osoby z otoczenia Meghan wynika, że księżna koncentruje się dziś przede wszystkim na wychowywaniu dzieci i rozwijaniu własnej działalności. Jak podkreślił informator, to "pełnoetatowa mama i przedsiębiorczyni", a jej dzień nie jest już planowany przez prywatnego sekretarza.
Według tej relacji publiczne wystąpienia Meghan mają być rzadsze. Wśród jej planów wymieniane są rozwój marki As Ever oraz możliwość powrotu do aktorstwa. Harry pozostaje natomiast zaangażowany w działalność charytatywną, w tym projekt Invictus.
Ale nie jest już czynną księżną. Jej dzień nie jest zaplanowany przez prywatnego sekretarza. To pełnoetatowa mama i przedsiębiorczyni, a to samo w sobie zajmuje mnóstwo czasu i pracy - przekazał informator.
Dla księcia Harry'ego najważniejsze są działalność charytatywna i służba publiczna. Meghan stawia na rodzinę i dzieci, potem na biznes - zradziło źródło.
Zobacz także:
- Harry i Meghan znaleźli się na krawędzi? Książę w "centrum afery z niewiernością"
- Wyciekły plany Meghan Markle. Rodzina królewska nie będzie zadowolona