Jacek Kopczyński i Patrycja Markowska przez lata tworzyli związek. W tym czasie doczekali się syna Filipa. Pomimo tego, że nigdy nie wzięli ślubu, nazywano ich włoskim małżeństwem. Plotki o rozstaniu pojawiły się już we wrześniu 2022 roku. Oficjalnie dopiero w zeszłym roku para przyznała się, że nie ma już czego ratować.
WIDEO…
Fani zauważyli, że Jacek Kopczyński notorycznie lubi zdjęcia Sylwii Grzeszczak
Jak to bywa w show-biznesie, pary dosyć często się rozstają. W ostatnich miesiącach dowiedzieć się można było m.in. o rozstaniu Jacka Kopczyńskiego i Patrycji Markowskiej po 15 latach związku. Pojawiła się także informacja, której nikt się nie spodziewał, czyli rozstanie Sylwii Grzeszczak i Libera po 9 latach bycia razem.
Czujni fani, wchodząc na social media Grzeszczak, zauważyli jeden szczegół. Chodzi o polubienia pod jej zdjęciami i filmami. Średnio, co drugie zdjęcie na profilu piosenkarki jest polubione przez aktora. Obserwatorzy postanowili skomentować tę sytuację.
Jacek Kopczyński ledwie rozstał się z Markowską, a już smali cholewki do Sylwii Grzeszczak- napisał czujny fan.
Jak wiadomo, od rozstania pary minęło już sporo czasu, natomiast polubienie kogoś zdjęć nie oznacza od razu nic dwuznacznego. Poza tym Jacek Kopczyński po rozstaniu z Markowską zdążył już związać się z inną kobietą. Aktor jest w związku z Klaudią Kardas autorką książki "Kokainowa księżniczka".
Zobacz także: Małgorzata Tomaszewska w dniu urodzin dostała najpiękniejszy prezent. "Moje szczęście"

Para początkowo się ukrywała. W połowie grudnia ubiegłego roku na profilu pisarki pojawiło się wspólne zdjęcie, które potwierdziło plotki.
Jeśli spotkasz człowieka, który dzwoni do ciebie, aby usłyszeć tylko Twój głos... Ktoś, kto myśli o tobie przed zaśnięciem i kiedy się budzi, albo szuka cię w nocy po łóżku. Ten, który obejmuje cię bez powodu, kto całuje twoje czoło, kto łapie cię za rękę, aby pokazać ci, jak bardzo się o ciebie troszczy i cieszy się, że cię ma. Jeśli spotkasz takiego człowieka, dbaj o niego, bo on zawsze będzie dbał o ciebie- napisała Kardias.


















