Z Grzeszczak rozstał się niespełna trzy lata temu. Tymczasem Liber: "Dlaczego mamy rezygnować?"
Choć Sylwia Grzeszczak i Liber zakończyli małżeństwo w 2023 roku, nadal łączy ich silna więź, osobista i zawodowa. W najnowszym wywiadzie artysta zaskoczył wyznaniem na temat byłej żony.

Sylwia Grzeszczak i Liber przez dziewięć lat tworzyli jedno z najbardziej znanych małżeństw w polskim show-biznesie. Pewni siebie, charyzmatyczni, atrakcyjni i utalentowani związani byli nie tylko prywatnie, ale też zawodowo. Zakochani doczekali się też córki, Bogny, która ma już 10 lat. I choć wydawało się, że ten duet będzie ze sobą na zawsze, artyści zakończyli swój związek w 2023 roku. Od tego czasu ich relacja wciąż budzi ogromne emocje, bo byli małżonkowie nie zerwali kontaktu zawodowego. Teraz raper zaskoczył wyznaniem o byłej partnerce.
Liber w szczerym wyznaniu na temat Sylwii Grzeszczak
Sylwia Grzeszczak i Marcin "Liber" Piotrowski pobrali się w 2014 roku, a w 2015 roku na świat przyszła ich córka Bogna. Udane życie prywatne i wspólne projekty zawodowe sprawiły, że artyści przez lata uchodzili za jedną z najbardziej zgranych par polskiego show-biznesu. Gdy w 2023 roku para ogłosiła rozstanie, fani nie kryli rozgoryczenia. Od tego czasu minęły trzy lata, a artyści pomimo ustania związku małżeńskiego są ze sobą silnie związani zawodowo, a także w kwestii wychowania córki.
Niedawno Sylwia Grzeszczak zabrała głos ws. rozwodu z Liberem. Piosenkarka przyznała, że przerażała ją wizja publicznych animozji z byłym partnerem. Jak się szybko okazało, udało im się wypracować wspólny front i na własnych zasadach wciąż wspólnie pracować.
Ludzie reagują bardzo emocjonalnie. Widzą, że mimo rozwodu można wejść na scenę, szanować się i po prostu dobrze wykonywać swoją robotę (...) Nigdy nie chciałam toczyć jakiegoś boju. Zawsze przerażało mnie to, że ktoś na kogoś szczuje
W najnowszym wywiadzie z mediami, także Liber odniósł się do obecnych relacji z byłą żoną. Jak wyznał, mieli ogromne szczęście. Muzyk wprost stawia sprawę jasno, nie zamierza odcinać się od tego, co wspólnie zbudowali. W jego opowieści powraca jeden motyw: świadomość, że ich utwory są ważne nie tylko dla nich, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy słuchali tych piosenek przez lata. To ma być jeden z kluczowych powodów, dla których współpraca nie została zamknięta razem z małżeństwem.
Mieliśmy duże szczęście, że udało się stworzyć tyle nieśmiertelnych przebojów. Taka liczba hitów - ''Och i ach'', najnowszy sprzed dwóch lat ma już prawie 100 milionów wyświetleń, jeszcze jest ''Tamta dziewczyna'', ''Sen o przyszłości'' - można by wymieniać bardzo wiele tytułów. To jest wielkie szczęście i też mamy świadomość, że dla ludzi to jest naprawdę część życia, część wspomnień, że to jest ważne.
Liber szczerze o obecnych stosunkach z Sylwią Grzeszczak. Łączy ich coś więcej niż tylko wspólne wychowywanie córki
Jak wyznał w najnowszej rozmowie z Plejadą Liber, wraz z Sylwią Grzeszczak doceniają ogromne wsparcie fanów, dlatego ich współpraca nie zakończyła się wraz z końcem małżeństwa.
My to doceniamy bardzo i Sylwia i ja, dlatego ta współpraca się nie skończyła i rozgraniczyliśmy te dwie rzeczy. Potrafimy dalej tworzyć i myślę, że niedługo jeszcze coś z moim udziałem, oczywiście jako tekściarza, wyjdzie
Także w rozmowie z Faktem podczas tegorocznego "Polsat Hit Festiwal" Liber nawiązał do wieloletniej współpracy z byłą żoną zaznaczając, że skoro daje ona świetne efekty, to dlaczego mają z niej rezygnować.
Mamy świadomość, że tworzymy coś ważnego dla ludzi, no bo ludzie to kochają, ludzie chcą tego i cały czas ta współpraca gdzieś występuje. Nawet w ostatnich dniach też pisałem jeden utwór. To działa, dlaczego mamy z tego rezygnować?
Zobacz także:
- Na jaw wyszła cała prawda o Sylwii Grzeszczak. Zdradziła to w dniu urodzin
- Sylwia Grzeszczak po latach ujawniła sekret. Cała Polska myślała, że jest inaczej
