Sylwia Bomba mocno to przeżyła: "To moja największa porażka"
Sylwia Bomba udzieliła ostatnio szczerego wywiadu, w którym otworzyła się na temat wychowania swojej kilkuletniej córki. Gwiazda ujawniła, co było dla niej najtrudniejsze w macierzyństwie i co uznała za swoją największą porażkę w życiu.

W grudniu 2018 roku Sylwia Bomba została mamą Antoniny. Narodziny córki całkowicie odmieniły jej życie i sprawiły, że macierzyństwo stało się dla niej najważniejszą rolą. W najnowszym podcaście celebrytka szczerze opowiedziała o byciu mamą. Wspomniała również o najtrudniejszym momencie swojego życia.
Sylwia Bomba o osobistej porażce
Sylwia Bomba od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych celebrytek w Polsce. Popularność przyniosły jej programy stacji TTV, a dziś z powodzeniem rozwija także swoją działalność w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się fragmentami prywatnego życia.
Ostatnio gwiazda pojawiła się w podcaście "Call Me Mommy", w którym zdobyła się na szczere wyznanie. Przyznała, że wychowała się w przekonaniu, iż idealnym modelem jest pełna rodzina, dlatego gdy została samotną mamą, przez długi czas traktowała to jako osobistą porażkę. Nawiązała do małżeństwa swoich rodziców.
Ja naprawdę pamiętam ich może trzy kłótnie przez całe moje życie z nimi. I to było takie moje marzenie mieć pełną rodzinę, taką jak ja miałam. Że ten tata był tatą. Mama była mamą. No taki niestety wzorzec, który nie jest bardzo sprzyjający w dzisiejszych czasach. No bo powiedzmy sobie, takich pełnych szczęśliwych rodzin widzimy mało
Dopiero z czasem spojrzała na swoją sytuację z zupełnie innej perspektywy.
Wyobraź sobie, że to było dla mnie chyba taką największą porażką, że nie udało mi się stworzyć takiej rodziny dla mojej córki. No nauczyłam się już teraz. Wiesz, ja już jestem stara baba, mam 40 lat, więc nauczyłam się, że nie da rady się starać za dwie osoby. Nawet jakkolwiek byś się nie starał, nie jesteś w stanie. Do tanga trzeba dwojga
Sylwia Bomba wspomina Jacka Ochmana
Życie Sylwii Bomby w ostatnich latach nie oszczędzało trudnych doświadczeń. W lipcu 2021 roku celebrytka rozstała się z Jackiem Ochmanem, ojcem swojej córki Tosi. Jak sama wówczas informowała, decyzja o zakończeniu związku należała do niej, a po rozstaniu wyprowadziła się wraz z dzieckiem i rozpoczęła nowy etap życia.
Rok później doszło do tragedii, która wstrząsnęła całą rodziną. W lipcu 2022 roku Jacek Ochman zmarł niespodziewanie, pozostawiając po sobie ogromną pustkę. W najnowszym wywiadzie Sylwia Bomba wróciła wspomnieniami do byłego partnera.
Pomyślałam sobie: to miał być ten gen. Ona miała być taka, jaka jest. Dzięki, Jacek, zrobiłeś, co miałeś zrobić. Mamy cudowne dziecko
Zobacz także:
- Wydało się, jak Sylwia Bomba zachowuje się na eventach. Prawda wyszła na jaw
- Sylwia Bomba odpiera zarzuty o sharenting. Mówi o nowym kanale córki
