Marcin Wrona ma już za sobą operację wymiany stawu kolanowego. Wieloletni korespondent TVN z USA wcześniej otwarcie mówił o obawach związanych z zabiegiem i zdradził, że od dwóch lat zmagał się z bólem, który utrudniał mu codzienne funkcjonowanie. Teraz przekazał fanom najnowsze informacje ze szpitala. 

WIDEO

player placeholder

Marcin Wrona pokazał pierwsze chwile po operacji. Rehabilitację zaczął jeszcze tego samego dnia

14 lipca media obiegła informacja, że dziennikarz TVN trafił do szpitala. Teraz Marcin Wrona zamieścił w sieci kolejną relację, tym razem z pierwszych godzin po zabiegu. Poinformował, że operacja wymiany stawu kolanowego zakończyła się pomyślnie. 

Operacja za mną. Wymiana stawu kolanowego ponoć się udała. A już dwie godziny po operacji zaczęło się chodzenie i pierwsze ćwiczenia rehabilitacyjne - przekazał. 

Na nagraniu opublikowanym przez dziennikarza widać, jak z pomocą chodzika przemierza szpitalny korytarz. Choć nie ukrywa, że pierwsze dni po zabiegu wiążą się z bólem i dużym wysiłkiem, to jednocześnie cieszy się z postępów i konsekwentnie realizuje zalecenia specjalistów.  

Zobacz także:

 Niecałe 24 godziny po operacji, a tyle za mną korytarza - dwa razy tyle przede mną. Za mną też pierwsza runda ćwiczeń. Towarzyszy mi, oczywiście, chodzik. Ale tak to wygląda i bardzo się cieszę, że wiele osób się odezwało po tym, co zamieściłem wczoraj, pytając: "A jak to jest?", bo ich też to czeka. Nie jest to bezbolesne, ale działa - mówił. 

Marcin Wrona może liczyć na wsparcie obserwatorów. "Niedługo będzie biegane" 

Wrona nie ukrywał, że bardzo stresuje się operacją. 

 Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak - mówił ze szpitalnego łóżka. 

Internauci dodali mu otuchy. W komentarzach dzielili się własnymi doświadczeniami związanymi z podobnymi operacjami. Pod najnowszym wpisem również pojawiło się mnóstwo słów wsparcia. 

Brawo Panie Marcinie! Tak się cieszę, że widzę Pana w dobrej formie! Teraz już będzie dobrze, tylko niech Pan ćwiczy! Pozdrawiam. 

To już niedługo będzie biegane! Jak najwięcej zdrowia. 

Gratulacje! Też tak zaliczałam kawałki korytarza, ale ja z kulami. I szło, naprawdę szło - pisali. 

Zobacz też: