Reklama

Fani mocno trzymają kciuki za to, by Marta i Damian z "Love is blind" znaleźli wspólny język, po tym, jak przestali ukrywać, że zapisali się na terapię dla par. Czy w nowym wideo uczestniczki, po tym, co dostrzegli fani wszystko stało się jasne?

Czy Marta i Damian z "Love is blind" są parą? Fani zwrócili uwagę na szczegóły

Marta Frymer z "Love is blind" stara się być aktywna w mediach społecznościowych. Właśnie opublikowała wideo, na którym podzieliła ludzi na dwa rodzaje: kaktus i bonsai.

Powiedzmy, że postanawiacie wyjechać na 3 miesiące pozwiedzać Europę, wracacie, a tam kaktus dużo bardziej zielony niż jak go zostawiłeś, cieszy się twoim szczęściem. A bonsai? Pojedziesz na dwie godziny do cioci o on? Już uschnął, bo nie sprawdzałaś cały czas czy pod dobrym kątem świeci na niego słońce (...) To wykańczające być z bonsaiem. A ty jakim jesteś partnerem, przyjacielem, człowiekiem? Bardziej bonsai czy kaktus?

Fani oprócz tego, że zaczęli rozpisywać się na temat swoich relacji, to zauważyli dwa szczegóły:

Duże zmiany widzę. Niezależnie kto jest jaką roślinką, życzę Ci dobrze, ogromu wewnętrznej miłości i radości.
Brak obrączki, inne mieszkanie...

"I rozkwita" - napisała internautka, z kolei inna z fanek z kolei dodała:

Nic jeszcze nie przesądzone

Co wiadomo o relacji Marty i Damiana z "Love is blind"?

Dla widzów pierwszej edycji "Love is blind" Marta i Damian byli największym pewniakiem. Na temat ich relacji było głośno w sieci, a już szczególnie wtedy, kiedy jako jedyni nie pojawili się na odcinku "reunion", by opowiedzieć, jak wygląda ich życie po roku. Chociaż para dostarczyła materiały, to ich nieobecność w studio i tak wywołała lawinę spekulacji i krytyki w stronę uczestników.

W końcu Marta z "Love is blind" przerwała milczenie ws. małżeństwa z Damianem i wyznała:

Jesteśmy obecnie w terapii par już od jakiegoś czasu i próbujemy dojść do wniosku, co będzie dla nas dobre. Eksperyment dał nam dużą szansę na to, żeby stworzyć coś szczęśliwego i trwałego, i naprawdę oboje staramy się, żeby tak było. Uważam, że nieuczciwym byłoby mówienie, że wiemy co dalej, jeżeli taka decyzja nie została przez nas podjęta.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...