Weszła do kabin "Love is Blind: Polska" z nadzieją na znalezienie bratniej duszy, po czasie Kingę okrzyknięto czarnym charakterem. Teraz uczestniczka miłosnego show Netflixa nie zamierza dłużej milczeć. W najnowszym wywiadzie dla Party.pl z cyklu "Party u Simony", Kinga Małofiejuk opowiedziała, czego nie pokazały kamery Netflixa. W rozmowie z Simoną Stolicką ujawniła też, jak naprawdę wyglądało jej pierwsze spotkanie z Krzysztofem i jaki wpływ produkcja miłosnego reality-show miała na zachowanie bohaterów. Te słowa was zaskoczą.
Kinga z "Love is Blind: Polska" nie zamierza milczeć. Ujawniła, jak wyglądało jej spotkanie z Krzysztofem i nie tylko
W najnowszym odcinku "Party u Simony", Kinga Małofiejuk ujawniła kulisy swojego udziału w "Love is Blind: Polska". Uczestniczka nie gryzła się w język, wspominając o tym, jak przedstawiono ją jako czarny charakter, który zmącił szczęśliwe narzeczeństwo Maliki i Krzysztofa. Niedługo przed emisją finału, na jaw wyszło, że Krzysiek zdradził narzeczoną z Kingą. Później w Reunion Kamil "Uno" wyznał, że to Kinga miała zabiegać o Krzysztofa, gdy ten był w związku z Maliką i wypisywać do jego znajomych z pytaniami, gdzie w danym czasie przebywa chłopak, by doprowadzić do "przypadkowego" spotkania.
Teraz w "Party u Simony" Kinga z "Love is Blind" ujawniła kulisy spotkania z Krzysztofem. Nawiązując do gorzkich słów Kamila "Uno" w Reunion, Kinga przyznała, że rzeczywiście napisała do jednego ze znajomych Krzysztofa, gdy przypadkowo spotkała go w jednym z popularnych warszawskich kubów, a następnie nie mogła go odnaleźć w lokalu.
Któregoś razu wyszłam z przyjaciółką do Splotu (popularne miejsce imprez w Warszawie przyp. red.). (...) W pewnym momencie, kiedy wracałam na parkiet, zauważyłam jednego z kolegów z programu - Aleksa, o którym była już mowa na "Reunion". (...) Speszyłam się i uciekłam z powrotem do mojej przyjaciółki. Powiedziałam jej: "Nie uwierzysz, kogo spotkałam". Wiedziałam już, że jednym z nich jest Krzysztof, bo wcześniej się przedstawił. (...) Nie mogłam jednak znaleźć ich w Sploce, dlatego napisałam do Aleksa
- wyznała Kinga z "Love is Blind: Polska" w rozmowie z Party.pl.
Gdy nasza redaktorka spytała, czy Kinga zmyślnie podeszła do grupy chłopaków z "Love is Blind", tak, jak przedstawili to Kamil "Uno" i Krzysztof w Reunion, ta zaprzeczyła.
Podejrzewam, że on miał na myśli to, że podeszłam do nich wtedy na Splocie. Że tak jakby tym się kierował, że podeszłam do Aleksa, żeby się przywitać i przy okazji właśnie wpadłam na nich. (...) To Krzysztof przyjechał tam, gdzie ja byłam ze znajomymi. Ja nie potrzebowałam go śledzić
- dodała.
Krzysztof chciał odejść z "Love is Blind" dla Kingi? To miał usłyszeć od produkcji nt. Maliki
W dalszej części rozmowy Kinga zdradziła również, jak wyglądała jej rozmowa z Krzysztofem, gdy spotkali się poza kamerami.
Mówił o tym, że gdybym powiedziała chociaż cokolwiek na temat tego, żeby wybrał jednak mnie, a nie Malikę, to on by to zrobił. I tak naprawdę żałuje swojego wyboru i nie widzi z Maliką przyszłości, że na pewno do ślubu nie dojdzie i że on chciałby spróbować ze mną. Ja powiedziałam "Hola hola. Najpierw trzeba załatwić to wszystko z produkcją z Maliką".
Jak przyznała w rozmowie z Party.pl Kinga z "Love is Blind", Krzysztof był nawet skłonny zapłacić karę za odejście z programu, by spróbować stworzyć z nią relację.
On mówił, że jest w stanie zapłacić nawet jakąś karę, jeśli będzie kara za wyjście z programu w takim momencie, no to on jest w stanie to zrobić. Także ja mu powiedziałam "Tylko zadzwoń do produkcji, dowiedz się jaka jest opcja, dowiedz się co możesz zrobić w tej sytuacji". I to zrobił. Tak naprawdę następnego dnia zadzwonił do produkcji, zapytał się jaka jest opcja. Produkcja mu powiedziała, że tak jak najbardziej może tak zrobić, tylko żeby się wstrzymał na razie z mówieniem o tym Malice.
Zobaczcie nasze wideo i sprawdźcie, co jeszcze zdradziła nam "Kinga z Love is Blind: Polska". Cały wywiad możecie zobaczyć TUTAJ.
Zobacz także:
















