Reklama

To już oficjalne - Mandaryna pojawi się w nadchodzącej edycji "Tańca z Gwiazdami". Produkcja ogłosiła, że była żona Michała Wiśniewskiego weźmie udział w tanecznym show Polsatu, ale nie wszyscy pozytywnie to odebrali. W sieci nie brakuje komentarzy, że Marta Wiśniewska będzie miała lepiej niż pozostali uczestnicy, ponieważ od lat jest tancerką. Teraz Michał Wiśniewski głośno odpowiada na tego typu zarzuty i broni byłej żony.

Mandaryna w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"

Do rozpoczęcia nowej edycji "Tańca z Gwiazdami" jest jeszcze trochę czasu, ale produkcja powoli zaczyna ujawniać, kogo tym razem zobaczymy na parkiecie. Wiadomo już, że Helena Englert wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami", ale nie tylko ona zawalczy o Kryształową Kulę. Nie jest bowiem tajemnicą, że w programie zobaczymy również Mandarynę. Michał Wiśniewski od razu zareagował na udział Mandaryny w "TzG" i publicznie się do niej zwrócił. W mediach społecznościowych zostawił pod wpisem produkcji krótki, życzliwy komentarz skierowany do byłej żony, dając do zrozumienia, że trzyma za nią kciuki i życzy jej dobrej zabawy.

Reakcja programu była równie szybka: produkcja odpowiedziała zaproszeniem, by pojawił się w studiu i kibicował na żywo. Ten prosty dialog od razu zwrócił uwagę, bo przypomniał, że Mandaryna i Michał Wiśniewski mimo rozwodu utrzymują serdeczne relacje. Łączy ich nie tylko wspólna historia, ale też rodzina: mają dwoje dzieci, Xaviera i Fabienne.

Michał Wiśniewski broni Mandaryny i mówi wprost o byłej żonie

Chociaż zdecydowana większość fanów taneczego show cieszy się, że Mandaryna pojawi się w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami", to w sieci nie brakuje uwag, że jako tancerka będzie miała lżej niż pozostałe gwiazdy. Teraz głos w tej sprawie zabrał Michał Wiśniewski, który w rozmowie z Faktem stanął w obronie Mandaryny.

Marta jest świetna, jeżeli chodzi o hip-hop, jeżeli chodzi o dance show, czyli o taki gatunek improwizacyjny i na pewno jest niepowtarzalna, jeżeli chodzi o charyzmę. Natomiast taniec towarzyski cechuje się czymś zupełnie odmiennym
podsumował Wiśniewski.

Lider Ich Troje nie ukrywa, że cieszy się z udziału Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami", chociaż żałuje, że jego była żona pojawi się w show dopiero teraz.

Myślę, że to jest wprawdzie o 20 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale
komentuje dla Faktu.

Jak widać, Mandaryna może liczyć na spore wsparcie byłego męża. Spodziewaliście się tego?

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...