Życie prywatne Michała Wiśniewskiego od lat wzbudza niemal tyle samo emocji, co jego działalność muzyczna. Lider Ich Troje wielokrotnie znajdował się w centrum zainteresowania za sprawą swoich związków i kolejnych małżeństw. Ostatnio media szeroko rozpisywały się o jego rozstaniu z Polą Wiśniewską, które zakończyło ich kilkuletnie małżeństwo. Niedługo później okazało się, że artysta ponownie zbliżył się do swojej byłej żony, Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej, z którą po latach postanowił dać sobie jeszcze jedną szansę. Ich powrót wywołał spore poruszenie, a każde kolejne publiczne wystąpienie Wiśniewskiego dotyczące ukochanej jest szeroko komentowane. Tym razem uwagę internautów przyciągnęły jego słowa podczas koncertu.

WIDEO

player placeholder

Michał Wiśniewski wspomniał o Mandarynie. Zwrócił się do piosenkarki

Podczas niedawnego koncertu Michał Wiśniewski po raz kolejny pokazał, że na scenie nie brakuje mu spontaniczności. Wokalista Ich Troje, chcąc rozbawić publiczność, w pewnym momencie otworzył napój dla dorosłych i zaczął polewać nim fanów zgromadzonych pod sceną. Chwilę później artysta zwrócił się do wokalistki Ich Troje, Martyny Majchrzak. Między nimi doszło do krótkiej, żartobliwej wymiany zdań, podczas której wokalista wspomniał o ukochanej. Warto podkreślić, że Mandaryna i Wiśniewski dopiero co do siebie wrócili.

Pij, nie marudź - mówił do Majchrzak, oferując jej napój.

Ja nie mam 18 lat, Michał, ja nie mogę - odparła.

Nawet nie wyglądasz jak Mandaryna, w ogóle mnie nie kręcisz - skwitował Wiśniewski.

Zobacz także:

Jan Pirowski ostro o słowach Michała Wiśniewskiego. Tak go ocenił

Do sprawy odniesiono się również w środowym wydaniu programu "Dzień Dobry TVN". Jacek Cygan w show-biznesowym kąciku przybliżył widzom okoliczności głośnego zajścia z koncertu Michała Wiśniewskiego.

Michał otworzył szampana, polewał ludzi na publice i swoją partnerkę zespołową, z którą śpiewa, czyli Martynę Majchrzak. I kiedy ona jego "zaloty" sceniczne odrzuciła, to Michał ze sceny powiedział, że nie wygląda jak Mandaryna i go nie kręci - mówił.

Po jego relacji głos zabrał Jan Pirowski, który gorzko podsumował zachowanie lidera Ich Troje. Prezenter ocenił, że żart odbył się kosztem wokalistki zespołu i nie ukrywał, że w jego opinii zachowanie wokalisty nie było odpowiednie.

Jednak ofiarą tego dowcipu stała się wokalistka jego zespołu. Umniejszył jej, żeby pokazać w lepszym świetle Mandarynę. Wydaje mi się, że to co najmniej niesmaczne - podsumował.

Zobacz także:

Najpierw powrót do Mandaryny, a teraz coś takiego. Michał Wiśniewski nagle przekazał wieści
AKPA/Paweł Wrzecion