Przyzwyczailiśmy się, że Madonna cokolwiek by nie zrobiła zawsze wywołuje skrajne emocje. Nawet jeśli jej przesłanie ma jakiś głębszy sens, często okazuje się zbyt prowokujące dla mniejszego bądź większego grona ludzi. Tak też było i tym razem. Australijska stacja telewizyjna ABC zakazała emisji 30-sekundowego spotu promującego perfumy gwiazdy "Truth or Dare". Powód? Według stacji Madonna pokazała więcej niż powinna.

W czarno-białym krótkim wideo artystka ma na sobie jedynie seksowną bieliznę, która według władz telewizji jest zbyt wyzywająca jak dla... 53-latki. Dyrekcja stacji poprosiła, aby graficy za pomocą technik komputerowych zatuszowali garderobiane niedociągnięcia. Jakby tego było mało to ABC chce również, żeby ze spotu reklamowego został wycięty fragment, w którym Madonna prezentuje swój wyzywający taniec, do którego przyzwyczailiśmy się na przestrzeni ostatnich, co najmniej, dwudziestu lat.

To nie pierwsza tego typu sytuacja. W 1989 roku marka Pepsi została zmuszona do wycofania reklamy, w której wykorzystano piosenkę artystki "Like A Prayer”. Po protestach ze strony środowisk religijnych, reklama po 48 godzinach od premiery została wycofana.

Nawet jeśli wprowadzone zostaną wszystkie zmiany to i tak spot "Truth or Dare" będzie można oglądać dopiero po godzinie 21.00. I pomyśleć, że chodzi o otwarty, tolerancyjny i demokratyczny kraj...



chimera

Więcej na temat Madonna