Mandaryna ma naprawdę sporo na głowie. Zdecydowaną większość czasu zabierają jej treningi do "Tańca z Gwiazdami". Jej udział w show Polsatu od początku wzbudza ogromne emocje. Wiele osób uważa, że to właśnie piosenkarka zgranie Kryształową Kulę. Mandaryna intensywnie pracuje również nad nową muzyką. Niedawno swoją premierę miał utwór "Będzie Było", który powstał w duecie z Michałem Wiśniewskim. Okazuje się, że piosenkarka ma dla swoich fanów jeszcze jedną niespodziankę. 

WIDEO…

player placeholder

Mandaryna z kolejnym utworem! Tego nikt się nie spodziewał 

Michał Wiśniewski i Mandaryna we wspólnej piosence to coś, na co fani pary czekali od wielu lat. Nowy utwór spotkał się bardzo ciepłym przyjęciem. Najwięcej emocji wzbudził sam tekst. 

Tylko jedno do mnie dociera, dobrze wiem, co dzieje się teraz. Pomiędzy będzie a było jest nasze miejsce na miłość - słyszymy w refrenie. 

Wygląda na to, że to nie koniec muzycznych premier z udziałem Mandaryny. W przerwie od treningów piosenkarka udzieliła krótkiego wywiadu Esce. W rozmowie z dziennikarzem wyznała, że już w przyszłym tygodniu premierę będzie miał kolejny utwór z jej udziałem. 

Zobacz także:

Teraz też dograłam się Xavierowi do piosenki i będziemy ją wydawać chyba właśnie w przyszłym tygodniu. Nie wiem, czy to miała być niespodzianka, przepraszam Xavier. Jesteśmy w ferworze pracy, ale ja też swoją własną piosenkę mam, jest praktycznie skończona, więc też myślę, że niebawem. Ale teraz ten numer z Xavierem, jestem bardzo szczęśliwa - mówiła. 

Mandaryna już niebawem zamieszka z Michałem Wiśniewskim. Podała termin 

Mandaryna pojawiła się ostatnio w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan "Z bliska". Tam opowiedziała o kulisach związku z Michałem Wiśniewskim. W pewnym momencie zdradziła, że jeszcze z nim nie mieszka, ale już niebawem ma się to zmienić. 

No my jeszcze ze sobą nie mieszkamy, więc jesteśmy trochę jak nastolatki. To też jest dość przyjemne. Zamierzamy ze sobą zamieszkać, ale może to będzie, nie wiem, październik. (...) Na razie się trochę tak łapiemy. Ale to nie ma znaczenia, bo on i tak jest obok. (...)  Po prostu najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że nikt do nikogo nie ma pretensji, że po prostu cieszymy się z tych małych chwil, które możemy spędzać wspólnie, a odpuszczamy te chwile, których nie możemy spędzać wspólnie. I to jest dla mnie miłe, bo to mnie uspokaja - mówiła. 

Zobacz też: