Kuba Wojewódzki od lat bywa postrachem polskiego show-biznesu, a jednym z jego ulubionych bohaterów ironicznych felietonów jest Filip Chajzer. Tym razem jednak role się nieco odwróciły. Gwiazdor TVN zasiadł jako gość w podcaście Chajzera i musiał zmierzyć się z pytaniem o to, dlaczego tak chętnie obśmiewa jego życie.
WIDEO…
Kuba Wojewódzki tłumaczy się Chajzerowi z przytyków
Do spotkania doszło w podcaście prowadzonym przez Filipa Chajzera, który sam od lat stanowi częsty temat ironicznych tekstów Wojewódzkiego publikowanych na łamach tygodnika "Polityka". W trakcie rozmowy prowadzący nie owijał w bawełnę i wprost zapytał gościa o jego skłonność do obśmiewania celebrytów, w tym jego samego.
Bardzo lubię z tobą rozmawiać, (...) a potem, do cholery jasnej, otwieram »Politykę« i czytam [felietony] w teorii śmieszne, a w praktyce tak śmieszne, jak kto na to spojrzy. I zastanawiam się: gdzie jest ten prawdziwy Kuba? - dopytywał Chajzer.
Wojewódzki nie uciekł od odpowiedzi. Filozoficznie zaznaczył, że jest "zatomizowany na bardzo różne aktywności i relacje z ludźmi", a następnie przeszedł do refleksji nad tym, czym jest dla niego dziennikarstwo.
Każdy z nas, wcześniej czy później, musi wypracować sobie jakąś warsztatową definicję dziennikarstwa. Czym będzie to moje dziennikarstwo? Mówić można z wieloma ludźmi, ale rozmawiać z nielicznymi - mędrkował Wojewódzki.
Przy okazji 63-latek nie odpuścił sobie szpileczki w stronę środowiska twórców podcastów.
Mam wrażenie, że bardzo wielu autorów podcastów (...) robi za zastawkę do scenografii lub za statyw do mikrofonu, natomiast bardzo głęboko chowają swoje emocje, poglądy i widzenie świata, bo to naraża - ocenił.
Warto przypomnieć też, że ostatnio gwiazdor znalazł się nie tylko pod ostrzałem Wojewódzkiego, ale i internautów. Wszystko po tym, jak w sieci pojawiły się zarzuty pod adresem Filipa Chajzera.
Kuba Wojewódzki wyjaśnia, dlaczego śmieje się z Filipa Chajzera
W dalszej części rozmowy Wojewódzki odniósł się bezpośrednio do felietonów "Mea pulpa", w których regularnie komentuje polski show-biznes. Przyznał, że Chajzer bywa tematem jego tekstów, a po publikacjach czasem do niego dzwoni.
Do ciebie mam bardzo dużo sympatii i niewiadomych, i trochę cieszy mnie to, że jak dzwonisz do mnie w sprawie jakiegoś mojego tekstu, który jest ironiczny... - mówił gwiazdor.
Wojewódzki bronił przy tym satyry jako gatunku.
Świat absurdalny, niepoukładany, radośnie, ironicznie i z dystansem jest dużo bardziej przyjazny. Dzięki satyrze, ironii i tego typu literaturze przestajemy się obawiać tego świata, bo opisuje nam chaos, który jest nam przyjazny - tłumaczył.
Jak dodał, uprawiane przez niego dziennikarstwo to "wojna myśli, szukanie guza, permanentna i pernamiętna konfrontacja". Najważniejsze zdanie padło jednak wtedy, gdy gwiazdor zapewnił, że w przypadku Chajzera zachował umiar.
I wydaje mi się, że w twoim przypadku nigdy nie przekroczyłem linii, która jest na równi na tyle ciekawością, co ironią. To, co od wielu miesięcy robisz ze swoim życiem, jest cudownym tematem, począwszy od memów na twój temat po twoje zasięgi. (...) Nie szukam w dziennikarstwie przyjaciół - podkreślił.
Gdy Chajzer dopytał, czy świadomość wywoływania dyskomfortu u bohatera felietonu rodzi w nim samym dyskomfort, Wojewódzki sięgnął po obrazowe porównanie.
Jeżeli wchodzisz na plakat, (...) to ten plakat czasami ma dorysowane wąsy, czasami jest obrzucony jajkiem. (...) Musimy się godzić ze świadomością, że to jest dosyć złożona relacja - zaznaczył.
Relacja obu prezenterów od dawna budzi emocje. Wojewódzki wielokrotnie żartował z Chajzera, między innymi z jego przejścia do Polsatu, ślubu z Bianką czy wspólnego podcastu małżonków. Sam Chajzer bywał natomiast gościem programu "Kuba Wojewódzki", gdzie potrafił ostro odbić piłeczkę. Spotkanie w podcaście pokazało jednak, że pod warstwą ironii kryje się coś na kształt wzajemnego szacunku.
Zobacz także:
- Żona Macieja Orłosia trafiła do szpitala. Zabrała głos ws. swojego stanu zdrowia
- Roksana Węgiel nagle przekazała wieści o Kevinie Mgleju. A jednak