Filip Chajzer znalazł się w centrum medialnej burzy. Dziennikarz i celebryta promował w mediach społecznościowych ofertę Fundacji Renovatio, która miała umożliwiać dostęp do kart Medicover Sport osobom spoza korporacyjnych benefitów. Gdy część klientów została bez pakietów i bez zwrotu pieniędzy, prezenter postanowił zabrać głos i nie kryje emocji.

WIDEO…

player placeholder

Filip Chajzer reaguje na aferę wokół fundacji

W rozmowie z Plejadą Filip Chajzer po raz pierwszy szczegółowo odniósł się do sytuacji wokół Fundacji Renovatio, której ofertę reklamował swoim obserwatorom. Prezenter nie przebierał w słowach i otwarcie przyznał, że czuje się oszukany przez obie strony sporu.

Jestem wściekły na jedną i drugą stronę - i na tę fundację, i na Medicover. Dostałem propozycję promowania produktu, który bardzo mi się spodobał - podkreślił.

Chajzer tłumaczył, że produkt wydał mu się atrakcyjny, bo dawał dostęp do obiektów sportowych klientom indywidualnym, a nie tylko pracownikom korporacji.

Zobacz także:

Pakiet na siłownię i inne obiekty sportowe z firmy Medicover w całej Polsce dostępny dla klienta indywidualnego. Sam o takim marzyłem, ale były one dostępne wcześniej tylko dla pracowników korporacyjnych - mówił.

Celebryta podkreślił, że aktywny styl życia jest dla niego szczególnie ważny, zwłaszcza że w przeszłości ważył 120 kg.

Promowanie sportowego stylu życia jest dla mnie bardzo ważne. Ważyłem kiedyś 120 kg i życie nie było łatwe. Dziś chodzę na siłownię kilka razy w tygodniu, ale płacę za nią krocie. Co innego, gdybym miał taką kartę - dodał.

Chajzer zaznaczył, że za promocję nie przyjął żadnego wynagrodzenia.

Dla jasności - nie przyjąłem za tę promocję ani grosza. Wszystko, co osiągnąłem, to stres w trakcie próby wyjaśnienia tygodniami tego, co się wydarzyło - stwierdził.

Jego zdaniem po zgłoszeniu problemów zażądał wyjaśnień od obu stron, ale od fundacji usłyszał, że to ona została oszukana przez Medicover, a sama firma miała go zbyć mailowo.

Natychmiast zażądałem wyjaśnień obu stron. Od fundacji dowiedziałem się, że zostali oszukani przez Medicover i wypowiedziano im funkcjonującą umowę, a Medicover mailowo mnie zbył. Nie dowiedziałem się nic. Uważam tę sytuację za niepoważną - przekazał Plejadzie.

Fundacja Renovatio złożyła wniosek o upadłość

Sprawę nagłośniła „Gazeta Wyborcza”. Fundacja Renovatio oferowała dostęp do kart Medicover Sport osobom, które nie otrzymały ich w ramach benefitów pracowniczych. Chętni musieli zapisać się do fundacji i opłacić składkę członkowską.

Po zakończeniu współpracy fundacji z Medicover spora część klientów nie otrzymała pakietów ani zwrotu pieniędzy. Poszkodowanych ma być około 60–80 osób. Prezes Fundacji Renovatio, Dawid Librowski, poinformował o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości, a na koncie organizacji miały pozostać zaledwie 3 zł.

Warto zaznaczyć, że samo złożenie wniosku nie oznacza jeszcze prawomocnego ogłoszenia upadłości przez sąd. Medicover twierdzi z kolei, że nie pobierał opłat od uczestników programu, a wpłaty klientów nie trafiały do tej spółki. Firma zakończyła współpracę z Renovatio, powołując się na zastrzeżenia dotyczące realizacji oferty. Chajzer uważa, że cała sytuacja powinna zakończyć się po myśli osób, które zaufały ofercie.

Polskie społeczeństwo tyje najszybciej w Europie. Kompletnie nie rozumiem dysponentów kart abonamentowych. Jeśli jest klient, a ta sytuacja pokazuje, że jest, to dlaczego odmawia mu się zdrowego stylu życia? - zastanawiał się Chajzer.

Żeby wyjść z twarzą z sytuacji, Medicover powinien pozwolić ćwiczyć ludziom, którzy marzyli o ich karcie i za nią zapłacili - podsumował.

Zobacz także:

Filip Chajzer przerwał milczenie:
Aliaksandr Valodzin/East News