W postać uwielbianego przez widzów Japycza wcielał się Franciszek Pieczka, który odszedł w 2022 roku. Choć aktora nie ma już wśród nas, jego kreacja w "Ranczu" wciąż pozostaje jedną z najbardziej pamiętnych w historii serialu. Warto przypomnieć sobie jego ostatnią scenę, która zamknęła 10. sezon produkcji i na długo poruszyła fanów.

WIDEO

player placeholder

"Ranczo" powraca po latach

"Ranczo" to jeden z największych hitów w historii Telewizji Polskiej. Serial emitowany w latach 2006-2016 przyciągał przed ekrany miliony widzów, którzy z zapartym tchem śledzili losy mieszkańców Wilkowyj. Nic więc dziwnego, że wiadomość o powrocie kultowej produkcji po blisko 10 latach przerwy wywołała ogromne emocje wśród fanów. Według zapowiedzi kontynuacja ma liczyć sześć nowych odcinków i pokaże dalsze losy dobrze znanych bohaterów.

Jak niedawno informowaliśmy, nie wszystkie postacie powrócą do "Rancza" po latach. Powodem są śmierci aktorów, którzy przez lata tworzyli niezapomniany klimat "Rancza". Mimo to w nowych odcinkach ponownie zobaczymy wielu ulubieńców publiczności, a twórcy zapowiadają sentymentalny powrót do Wilkowyj i godne domknięcie historii, którą przez lata pokochały miliony Polaków.

Zobacz także:

Ostatnia scena "Rancza" poruszyła widzów

Choć od emisji finałowego odcinka "Rancza" minęło już niemal 10 lat, wielu widzów doskonale pamięta scenę, która zakończyła całą serię. W ostatnim odcinku 10. sezonu nie zabrakło także Japycza, czyli jednej z najbardziej lubianych postaci serialu. To właśnie on odegrał ważną rolę w symbolicznym pożegnaniu z mieszkańcami Wilkowyj.

W finałowej scenie najstarszy bywalec słynnej ławeczki przed sklepem częstuje swoich kompanów czerwonym trunkiem. Gdy pada pytanie: "Za co wypijem?", odpowiada słowami, które na długo zapadły widzom w pamięć: "Niełatwo wybrać. Tyle lat razem w zdrowiu i chorobie, szczęściu i nieszczęściu".

Powiem wam tak - za przyjaźń wypijmy. Bo to, jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie. (...) Po tylu latach ciężko tak skończyć raz, dwa. Jak to się mówi: co złego, to nie my!. Wspominajcie nas dobrze i na miłość boską, ludzie! Lubcie się trochę bardziejmówił Franciszek Pieczka w ostatniej scenie serialu.

Zobacz także:

Tak wyglądała ostatnia scena serialu "Ranczo" fot. Gałązka/AKPA
Tak wyglądała ostatnia scena serialu "Ranczo" fot. Gałązka/AKPA