Świat muzyki country pogrążył się w żałobie. W wieku 80 lat zmarła Dolly Parton, jedna z najbardziej rozpoznawalnych artystek w historii popkultury. Wiadomość potwierdziła rodzina wokalistki oraz jej przedstawiciele. Według doniesień gwiazda odeszła spokojnie w swoim domu w Nashville. Choć w ostatnich miesiącach zmagała się z problemami zdrowotnymi, do końca pozostawała aktywna i planowała kolejne przedsięwzięcia - dlatego jej śmierć była dla fanów tym większym wstrząsem.

WIDEO

player placeholder

Dolly Parton walczyła o powrót do zdrowia

Dolly Parton nie żyje. W ostatnim czasie artystka nie ukrywała, że przechodzi trudniejszy okres. Wcześniej długo koncentrowała się na opiece nad ukochanym mężem, Carlem Deanem, z którym spędziła 60 lat. Mężczyzna zmarł w marcu ubiegłego roku, co mocno odbiło się na kondycji wokalistki. Zmagając się z osłabieniem i zawrotami głowy, za radą lekarzy musiała ograniczyć podróże oraz odwołać m.in. rezydenturę w Las Vegas i osobisty udział w wydarzeniach w parku Dollywood.

W maju 2026 roku Parton opublikowała w mediach społecznościowych szczery wpis o swoim zdrowiu. Przyznała, że dobrze reaguje na leczenie, ale wciąż potrzebuje czasu, zanim wróci na scenę. Tłumaczyła, że jej rekonwalescencja wiązała się m.in. z kamieniami nerkowymi oraz problemami z układem odpornościowym i trawiennym.

Zobacz także:

Mam dobre i trochę złych wieści. Dobra wiadomość jest taka, że dobrze reaguję na leki i leczenie i z każdym dniem czuję się lepiej. Zła jest taka, że minie trochę czasu, zanim wrócę do formy scenicznej, bo niektóre leki sprawiają, że czuję się lekko oszołomiona, jak mawiała moja babcia. A przecież nie mogę mieć zawrotów głowy, nosząc banjo i gitary na pięciocalowych obcasach, nie wspominając o tych wszystkich strojach z cekinami, mojej wielkiej fryzurze i mojej wielkiej osobowości. To by każdego przyprawiło o zawrót głowy.

Mimo zaleceń, by zwolnić tempo, gwiazda country kategorycznie odrzucała myśl o odpoczynku. W rozmowie z magazynem "People" podkreślała, że praca i tworzenie muzyki są dla niej najlepszą terapią. "Nawet jeśli wciąż dochodzę do siebie, nadal pracuję" - zapewniała z charakterystycznym dla siebie humorem.

Dolly Parton nie zdążyła pożegnać się z fanami

Tuż przed śmiercią artystka żyła przygotowaniami do realizacji swoich największych projektów. W Nashville planowała otwarcie SongTeller Hotel oraz Life of Many Colors Museum - największej w historii wystawy poświęconej jej życiu i karierze. Pracowała także nad broadwayowskim musicalem przybliżającym jej barwną drogę zawodową i bogaty dorobek.

Dolly Parton obiecała fanom, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by "wkrótce wrócić do formy". Niestety, nie zdążyła pożegnać się z wierną publicznością. Hołdy artystce składają fani na całym świecie.

Nie żyje Dolly Parton
fot. Rex Features/East News