To była jedna z najboleśniejszych wiadomości tego lata w polskim środowisku artystycznym. Teraz, po tygodniach niepewności co do daty i miejsca ostatniego pożegnania, rodzina aktora przekazała konkretne informacje. Syn Jana Frycza, Michał, poinformował w mediach społecznościowych, że uroczystości pogrzebowe odbędą się 7 września 2026 roku o godzinie 11:00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
WIDEO…
Syn Jana Frycza podał datę pogrzebu ojca
Przez kilka dni po śmierci aktora nie było wiadomo, kiedy i gdzie odbędzie się ceremonia. Wcześniejsze doniesienia wskazywały jedynie, że pożegnanie najprawdopodobniej odbędzie się we wrześniu, ale bez podania konkretnego terminu. W poniedziałek 24 sierpnia syn artysty rozwiał wątpliwości.
Drodzy, w odpowiedzi na ogromną liczbę pytań informujemy, że uroczystości pogrzebowe naszego ukochanego Taty, Jana Frycza, odbędą się 7 września 2026 roku o godzinie 11.00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Dziękujemy za wszystkie dobre słowa i ogrom ciepła, które od Was otrzymujemy - napisał na Instagramie.
Wpis Michała Frycza pojawił się na Instagramie i szybko obiegł media. To pierwszy tak konkretny komunikat rodziny, która wcześniej dziękowała za falę wsparcia płynącego od widzów i środowiska artystycznego.
Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat. Pogrzeb będzie państwowy
Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. O jego śmierci poinformował dwa dni później Teatr Narodowy w Warszawie, z którym aktor był związany przez lata. Artysta odszedł w domu, w otoczeniu najbliższych.
Po śmierci aktora Związek Artystów Scen Polskich wystąpił z wnioskiem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o nadanie pożegnaniu charakteru państwowego, podkreślając ogromny wkład Frycza w rozwój polskiego teatru, filmu oraz Teatru Telewizji. Resort kultury potwierdził następnie, że pogrzeb będzie miał charakter państwowy. Warto przypomnieć, że niedawno w "Halo tu Polsat" pokazali ostatni wywiad z Janem Fryczem.
Frycz należał przez dekady do grona najbardziej cenionych polskich aktorów, dzieląc aktywność między teatr, kino i telewizję. Widzowie pamiętają go m.in. z roli w kultowym "Wielkim Szu", jako Tomasza w komedii "Nigdy w życiu!" u boku Danuty Stenki, a także jako bezwzględnego gangstera Dario w serialu "Ślepnąc od świateł". Do ostatnich chwil pozostawał wierny aktorstwu i miał kolejne zawodowe plany.
Zobacz także:
- Jan Frycz miał wystąpić w drugiej części "Nigdy w życiu!". Grochola zabrała głos
- Wyszło na jaw, co działo się z Janem Fryczem przed śmiercią. "Długo chorował i dzielnie walczył"


















