Wiadomość, która przyszła z Republiki Południowej Afryki, zatrzymała sportowy świat w pół kroku. Jayden Adams, 25-letni pomocnik reprezentacji RPA, zmarł nagle krótko po mistrzostwach świata 2026 rozgrywanych w Ameryce Północnej. Zaledwie miesiąc temu grał w meczu otwarcia Mistrzostw Świata 2026.
WIDEO…
Jayden Adams nie żyje. 25-letni piłkarz dopiero co grał na mundialu
Mundial wciąż trwa, a do mediów właśnie napłynęły tragiczne wieści. Nie żyje 25-letni Jayden Adams, pomocnik reprezentacji RPA podczas Mistrzostw Świata 2026. Pierwsze informacje o nagłej śmierci zawodnika pojawiły się w mediach społecznościowych, następnie tragiczne doniesienia przekazał jeden z największych południowoafrykańskich serwisów piłkarskich - Soccer Laduma.
Wokół śmierci Adamsa wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Informacje o jego odejściu pojawiły się najpierw w obiegu medialnym, a następnie zostały potwierdzone w jego otoczeniu. Jedno pozostaje niezmienne w kolejnych przekazach: nie ma oficjalnych szczegółów dotyczących przyczyny, a przedstawicielka piłkarza podkreśla, że to moment szczególnie trudny dla rodziny i prosi, by nie naruszać jej prywatności.
W tej chwili wszystko jest jeszcze bardzo świeże. Rodzina nie chce, aby teraz się z nią kontaktowano, bo nie byłaby w stanie z nikim rozmawiać. Ta śmierć wszystkich rozbiła. Dopiero co wrócił z mistrzostw, a potem nadeszła taka wiadomość
- apeluje Brendine Johnson, przedstawicielka 25-latka.
W takich chwilach nawet najbardziej głośne nazwiska i wielkie turnieje schodzą na dalszy plan. Adams dopiero co wrócił z mundialu, a jego śmierć została opisywana jako wydarzenie, którego nikt się nie spodziewał. To właśnie ten kontrast uderza najmocniej: jeszcze niedawno wychodził na boisko na największej piłkarskiej scenie, a dziś wszyscy mówią o nim w czasie przeszłym.
Mundial 2026: trzy występy, które zapamiętała kadra RPA
Jayden Adams był w kadrze RPA na mistrzostwa świata 2026 i zagrał w trzech meczach fazy grupowej, w tym w meczu otwarcia z Meksykiem (0:2) rozegranym 11 czerwca, występie przeciwko Czechom (1:1) oraz w starciu z Koreą Południową (1:0). Reprezentacja RPA awansowała do 1/16 finału, gdzie przegrała z Kanadą 0:1.
Na poziomie klubowym Adams występował w Mamelodi Sundowns. To w tych barwach miał dołożyć ważną cegiełkę do wyjątkowo udanego okresu: mistrzostwa kraju oraz triumfu w Afrykańskiej Lidze Mistrzów. Właśnie ta forma klubowa miała otworzyć mu drzwi do większej roli w reprezentacji.
Pożegnanie zawodnika pojawiło się także ze strony Południowoafrykańskiego Związku Piłkarzy, który zwrócił uwagę na jego pokorę, talent i dumę z gry w narodowych barwach.
Śmierć odebrała nam jednego z naszych. Pozbawiła nasz naród niezwykłego piłkarza, ale nigdy nie odbierze dziedzictwa, jakie pozostawia po sobie Jayden Adams. Na zawsze zapamiętamy jego pokorę, niezwykły talent i dumę, z jaką reprezentował RPA. Spoczywaj w pokoju wiecznym, Jayden. Nigdy o Tobie nie zapomnimy
– napisano w oświadczeniu Południowoafrykańskiego Związku Piłkarzy.
Przyczyna śmierci Jaydena Adamsa pozostaje nieznana.
Zobacz także:
- Maja Gadowska nie żyje. Niedawno nagrała piosenkę z Łatwogangiem
- Gwiazdy żegnają Maję Gadowską. Lawina komentarzy w sieci





















