Spór wokół kontynuacji kultowego filmu „Nigdy w życiu!” nie milknie, a teraz do dyskusji dołączył kolejny znany aktor. Piotr Rogucki, wokalista zespołu Coma i aktor znany między innymi z serialu „Wielka woda”, w rozmowie z „Faktem” stanął murem za Agnieszką Żulewską i ostro skomentował sposób, w jaki wokół obsady rozkręciła się medialna burza.
WIDEO…
Robienie sobie PR na cudzej krzywdzie i nieszczęściu jest dobre tylko dla ludzi, którzy są hipokrytami - powiedział.
Afera ws. "Nigdy w życiu!": Piotr Rogucki broni Agnieszki Żulewskiej
Cała sprawa zaczęła się, gdy ogłoszono, że w kontynuacji „Nigdy w życiu!” dorosłej Tosi, córki Judyty, nie zagra Joanna Jabłczyńska, która wcieliła się w tę postać ponad dwadzieścia lat temu. Rolę powierzono Agnieszce Żulewskiej, cenionej aktorce filmowej i teatralnej, która wygrała casting, w którym startowała także Jabłczyńska. Wokół tej decyzji rozpętała się prawdziwa awantura, a Żulewska niespodziewanie znalazła się w centrum uwagi. Teraz w jej obronie stanął Piotr Rogucki, który poznał aktorkę na planie „Wielkiej wody”. Aktor przyznał, że sam do castingów podchodzi bez zbędnych emocji i nie zawsze je wygrywa.
Dla mnie nie jest to stres, ja po prostu lubię wcielać się w postaci i poznawać nowych aktorów, reżyserów, producentów - powiedział „Faktowi”. - Nie zawsze trzeba wygrywać.
Znacznie mocniej wypowiedział się jednak o samym publicznym roztrząsaniu sprawy wokół "Nigdy w życiu!": .
Nie znam tego filmu, nigdy go nie widziałem i nawet nigdy o nim nie słyszałem, więc ten temat mnie nie interesuje. Natomiast robienie sobie PR-u na cudzej krzywdzie i nieszczęściu jest dobre tylko dla ludzi, którzy są hipokrytami. Są ludźmi bez uczuć i bezwzględnymi draniami, którzy bez względu na to, czy sytuacja jest dla kogoś pozytywna czy negatywna, myślą wyłącznie o własnym sukcesie i rozpoznawalności. Ja nie wchodzę w takie rzeczy - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Aktor nie ma też wątpliwości, że Żulewska poradzi sobie z presją.
Agnieszka, z którą miałem okazję pracować przy "Wielkiej wodzie", jest doskonała. Wiem, że kwestie celebryctwa czy rozpoznawalności są dla niej kompletnie drugorzędne. Jestem przekonany, że ona się tym zupełnie nie przejmuje. Ma swoją robotę do zrobienia i zrobi ją doskonale - podsumował.
Joanna Jabłczyńska przeprosiła Agnieszkę Żulewską
W ostatnich dniach do sprawy wielokrotnie odnosiła się Joanna Jabłczyńska, która opublikowała nawet wiadomości SMS od Katarzyny Grocholi, autorki książkowego pierwowzoru i producentki nowego projektu. Jednocześnie aktorka przeprosiła Żulewską, w którą afera uderzyła rykoszetem.
Mam nadzieję, że to słowo „przepraszam” usłyszysz kiedyś również od produkcji, która, uważam, bardzo nie w porządku się zachowała . Bardzo jest mi przykro, że ja zostałam postawiona w takiej sytuacji i mogło się to obrócić przeciwko tobie - mówiła Jabłczyńska w nagraniu opublikowanym na Instagramie.
Sama Agnieszka Żulewska konsekwentnie unika publicznego zabierania głosu w sporze. Aktorka należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek swojego pokolenia, z rolami w takich produkcjach jak „Rojst” czy „Ślepnąc od świateł” na koncie. Wkrótce widzowie zobaczą ją także w serialu SkyShowtime „Pionek” oraz w produkcji Netfliksa „Prawo bestii”. Jedno jest pewne: dzięki „aferze castingowej” o powstającej kontynuacji „Nigdy w życiu!” usłyszała większość Polaków.
Zobacz także:



















