Nie żyje Jan Frycz, jeden z najbardziej cenionych i charakterystycznych polskich aktorów teatralnych, filmowych i telewizyjnych. Widzowie znają go z takich produkcji jak: "Ślepnąc od świateł", "Pręgi", "Tam i z powrotem", "Wielki Szu" czy "Psy 3. W imię zasad". Artysta zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Informację o jego śmierci przekazał Teatr Narodowy w Warszawie, z którym Frycz był związany przez lata.
WIDEO…
Jan Frycz nie żyje. Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo
Teatr Narodowy pożegnał Jana Frycza, wspominając jego wieloletnią obecność na scenie oraz dorobek artystyczny. W opublikowanym komunikacie podkreślono, że aktor do ostatnich dni pozostawał aktywny zawodowo.
Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982-1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.
Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. W zeszłym tygodniu rozpoczął próby do ORESTEI w reż. Luka Percevala. (...) Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu - nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień - czytamy.
W tym samym wpisie przekazano, że informacje o pogrzebie zostaną podane w najbliższym czasie. Rodzina zmarłego poprosiła o nieskładanie kondolencji.
Jan Frycz nie żyje. Fani żegnają aktora
Pod wpisem Teatru Narodowego w Warszawie na Facebooku zaroiło się od komentarzy fanów pogrążonych w smutku. Wiele osób podkreśla, że polska scena teatralna i filmowa straciła jedną ze swoich najbardziej wyrazistych postaci.
Nie chce się wierzyć, nie było widać przecież ani śladu choroby w mediach...
Wielki aktor i super człowiek. Kolejny po Stuhrze z wielkich ludzi teatru i ekranu, który opuszcza ten ziemski padół.
Niewypowiedziana strata dla teatru i kultury. Bardzo smutna informacja - czytamy.
Zobacz też:

















