Spór, który wybuchł pod koniec sierpnia wokół kontynuacji kultowej komedii "Nigdy w życiu", wciąż nie gaśnie. Po tygodniach wymiany zdań, przeprosin i publicznych deklaracji przyszła pora na twarde liczby, a te pokazują wyraźnie, po czyjej stronie stanęli internauci w konflikcie Joanny Jabłczyńskiej z Katarzyną Grocholą i jej córką Dorotą Szelągowską.
WIDEO…
Dorota Szelągowska straciła obserwujących po konflikcie z Joanną Jabłczyńską
Cała sprawa ruszyła 26 sierpnia 2026 roku, gdy Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nie wcieli się ponownie w rolę Tosi w kontynuacji "Nigdy w życiu", opartej na nowej powieści Katarzyny Grocholi "Właśnie, że tak". W mediach szybko pojawiła się informacja, że jej rolę przejmie Agnieszka Żulewska. Napięcie eskalowało, kiedy Dorota Szelągowska w emocjonalnym wpisie nazwała aktorkę "złym człowiekiem" i zarzuciła jej kłamstwo.
Słowa córki pisarki spotkały się z falą krytyki. Internauci masowo stanęli w obronie Jabłczyńskiej, a według doniesień Pudelka skala reakcji zaniepokoiła nawet przełożonych Szelągowskiej w stacji TVN, którzy obawiali się o jej wizerunek. Efekt tej burzy widać dziś w statystykach. Od krytykowanego wpisu Doroty minął tydzień, a jej profil na Instagramie obserwuje o około 20 tysięcy osób mniej niż przed aferą.
Joanna Jabłczyńska zyskała na konflikcie z Dorotą Szelągowską?
Zupełnie inaczej wygląda bilans po stronie Joanny Jabłczyńskiej. Od 27 sierpnia na jej instagramowym koncie przybyło ponad 90 tysięcy nowych obserwujących. Spór nie zakończył się jednak wyłącznie wymianą złośliwości. Katarzyna Grochola wysłała do Jabłczyńskiej przedsądowe wezwanie, w którym domagała się przeprosin za naruszenie dóbr osobistych oraz wpłaty 5 tysięcy złotych na cel społeczny. Aktorka spełniła oczekiwania, publicznie przeprosiła pisarkę i przekazała pieniądze na Fundację Rak'n'Roll.
Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej przekroczyła pół miliona złotych
Przy okazji Jabłczyńska założyła publiczną zbiórkę na ten sam cel charytatywny, do której dołączyli jej fani. Odzew okazał się ogromny. Pierwotny cel 50 tysięcy złotych szybko został przekroczony, a kwota rosła w błyskawicznym tempie. Na liczniku znalazło się już 558 416 złotych, czyli ponad dziesięciokrotność zakładanej sumy.
Tym samym z medialna sprzeczka zdaje się mieć nieoczekiwany, pozytywny finał. Choć konflikt przyniósł jego uczestniczkom sporo emocji i wizerunkowych turbulencji, na jego marginesie udało się zebrać naprawdę imponującą kwotę na wsparcie chorych.
ZOBACZ TAKŻE:

















