Temat nowej odsłony "Nigdy w życiu!" nadal wywołuje sporo emocji. Wśród fanów filmu szczególne poruszenie wzbudziła informacja, że w sequelu zabraknie Joanny Jabłczyńskiej, która w pierwszej części zagrała Tosię. Aktorka nie ukrywa, że decyzja produkcji była dla niej dużym rozczarowaniem. W opublikowanym nagraniu szczegółowo przedstawiła swoją wersję wydarzeń i zdradziła, jak wyglądały jej kontakty z ekipą odpowiedzialną za kontynuację. Później do dyskusji włączyła się Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska. Głos zabrało mnóstwo innych znanych osób. Na ramówce Telewizji Polskiej naszej reporterce udało się porozmawiać z Dorotą Stalińską. Co miała do powiedzenia na ten temat? 

Dorota Stalińska nie wytrzymała po pytaniu o kontynuację "Nigdy w życiu!". "Bardzo jest mi przykro" 

Ostatnio aferę wokół "Nigdy w życiu!" skomentowała Ilona Łepkowska. Scenarzystka i producentka filmowa uderzyła w Szelągowską i Grocholę.

Śledzę to z dużym zażenowaniem. Zażenowanie już sięgnęło zenitu, bo o ile jeszcze przyjęłam spokojnie oświadczenie Kasi (Grocholi), że podejmie kroki prawne, to nagranie, które udostępniła Dorota Szelągowska, żeby była jasność, przedtem naprawdę miałam do niej dużą sympatię, to był po prostu strzał w stopę. Absolutnie - mówiła Plejadzie. 

Teraz głos zabrała także Dorota Stalińska, znana aktorka teatralna. 

Zobacz także:

Bardzo jest mi przykro, że to się wydarzyło. To nie przyniesie pożytku nikomu. To źle świadczy. Znaczy, to w ogóle nie jest fajne, że się w środowisku dzieją takie rzeczy. I najgorsze, że państwo też się przyczyniacie jako media do tego nakręcania dalej tej piłeczki śnieżnej, bo od jednego jeden coś powie, wszystko to się powiela, odbija, następny komentuje. Bardzo przykra sytuacja, źle się odbije na nas i przykro mi. Nie powinny się zdarzać takie rzeczy - mówiła w rozmowie z Party. 

Więcej w naszym materiale wideo.

Zobacz też: 

Dorota Stalińska
Fot. Party