Poniedziałkowy wieczór 29 czerwca przyniósł wiadomość, która natychmiast rozgrzała nie tylko Chicago i Polskę. Robert Lewandowski oficjalnie został piłkarzem Chicago Fire i wchodzi do MLS jako jedna z największych gwiazd ligi. Zanim jednak kibice zobaczą go w akcji, będą musieli poczekać na kolejne decyzje związane z dołączeniem Polaka do zespołu.
WIDEO…
Robert Lewandowski "straci" swój legendarny numer 9?
Wizerunek Lewandowskiego od lat jest mocno związany z cyfrą dziewięć, czyli z numer, z którym rozegrał większość meczy. To właśnie tutaj swoją genezę ma skrót "RL9", który funkcjonuje jako jego rozpoznawalny brand, nie tylko nazwa profilu na Instagramie. Problem w tym, że w Chicago Fire numer 9 ma już dziś ceniony w klubie Hugo Cuypers. Belg ma status najlepszego strzelca całej MLS, a jego osiągnięcia robią niemałe wrażenie, bowiem zdobył w ostanim czasie aż 13 bramek w 11 meczach.
Co więcej, przepisy MLS nie pozwalają na zmianę numeru w trakcie sezonu. To oznacza, że jeśli Cuypers zostaje w klubie, "9" zostaje z nim, a Lewandowski musi postawić na inne rozwiązanie. Pozostaje też jeszcze jeden alternatywny scenariusz, w założeniach którego Hugo Cuypers opuści MLS. Jego kontrakt ma wygasać z końcem grudnia, a letnie okno transferowe to ostatni moment, by klub mógł na nim realnie zarobić. Jeśli Belg zmieni barwy, droga do "9" dla Lewandowskiego otworzy się natychmiast.
Warto przypomnieć, że w Lechu Poznań przez pewien czas grał z "8", a w Borussii Dortmund występował z "7". Tyle że dzisiaj pod uwagę brany jest już nie tylko numer na koszulce, a cała warstwa wizerunkowa Lewandowskiego.
Opaska kapitana dla Lewandowskiego? W Chicago mają ku temu bardzo konkretne argumenty
Wielu fanów piłkarza już teraz zastanawia się, czy Lewandowski może być twarzą drużyny również formalnie, jako kapitan. W poprzedniej kampanii opaskę nosił Jack Elliott, ale w Chicago coraz wyraźniej wybrzmiewa, że w kolejnym sezonie kandydatura Polaka byłaby naturalna. Ma doświadczenie kapitana reprezentacji Polski, a także bywał kapitanem FC Barcelony. Do tego dochodzi jeszcze czynnik nawiązujący do metryki piłkarza. W sierpniu Lewandowski skończy 38 lat, a w MLS takie doświadczenie może zostać uznane za niezwykle znaczące.
Porównania w tej lidze dla wielu fanów piłki nożnej nasuwają się same. Lionel Messi jest obecnie najjaśniejsza gwiazdą w Interze Miami i świetnie sprawuje się jako kapitan klubu kierowanego przez Davida Beckhama. Chicago Fire liczy na podobny efekt w przypadku Lewandowskiego, która ma wynieść klub na wyżyny nie tylko sportowo, lecz także marketingowo.
Kiedy Robert Lewandowski zadebiutuje w nowym klubie?
Jak podają media, Lewandowski podpisał dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy, a według ustaleń ma zarabiać 20 mln dolarów za sezon. Pierwszy mecz sezonu Chicago Fire zaplanowano na 17 lipca przeciwko Vancouver Whitecaps, więc czasu na dopięcie szczegółów o numerze i liderowaniu nie ma wiele. W całej tej historii trudno też pominąć fakt, jak klub Chicago Fire przywitał Lewandowskiego jego karykaturą, która zrobiła furorę w sieci.
Warto też pamiętać, że Chicago Fire ma polskie ślady w historii. W klubie grali Roman Kosecki, Piotr Nowak i Jerzy Podbrożny, a jedyne mistrzostwo w dziejach Fire przypadło na 1998 rok, właśnie wtedy, kiedy polscy piłkarze zasilali drużynę.
Zobacz także:
- Robert Lewandowski spędza ostatnie dni w kraju wśród gwiazd. Tak bawią się w jego knajpie
- Robert Lewandowski już w koszulce Chicago Fire. Tak przywitał się z nowym klubem


















