Rozwód Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego budzi mnóstwo emocji. Ostatnio wyjątkowo głośno zrobiło się o słowach piosenkarza, który zaapelował do swojej byłej partnerki, by nie rozmawiała o ich rozstaniu w mediach, chociażby przez wzgląd na dzieci. Pola pojawiła się jednak ostatnio w podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie" na kanale MamaDu. Tam nie tylko odniosła się do słów swojego (jeszcze) męża, ale również rozwinęła wątek samego rozstania. W pewnym momencie podzieliła się zaskakującym wyznaniem. Jej syn zapytał ją niedawno, czy nadal kocha tatę. Tak mu odpowiedziała.
WIDEO…
Pola Wiśniewska nadal kocha Michała Wiśniewskiego?
W jednym z najnowszych wywiadów Pola Wiśniewska zdradziła, że do końca walczyła o relację z Michałem Wiśniewskim. Niestety ich drogi się rozeszły. Ostatni czas nie był dla niej łatwy. Słowa jej syna dały jej do myślenia.
Falco mnie ostatnio zapytał: "Mama, a ty kochasz tatę?" - zaczęła.
Prowadzące dopytywały ją o to, co mu odpowiedziała. Początkowo Pola nie chciała tego mówić, jednak później zdradziła kulisy całej rozmowy.
Nie no, słuchajcie, ja z dziećmi rozmawiałam. Powiedziałam, że się rozstajemy. Bo zobaczyły pudełka w pokoju stojące, więc już byłam w takiej sytuacji po prostu podbramkowej, już nie mogłam dłużej mówić, że nic się nie dzieje, więc powiedziałam, że tak, że się wyprowadzamy, że będziemy mieszkać teraz oddzielnie. I Falco powiedział "ok". I to było tyle, ile on był w stanie wtedy przyjąć. Ale przyszedł za dwie godziny i zaczął dopytywać właśnie. "Ale to co, to nie kochasz taty, tak?" Więc mu zaczęłam opowiadać, że mamy właśnie pięknych synów, wspaniałych synów, że jesteśmy razem, że się bardzo lubimy i że jesteśmy dla nich. Ale że nie będziemy mieszkać razem. Co nie oznacza, że nie wiem, nie mogą na nas liczyć i tak dalej - mówiła.
Pola Wiśniewska o apelu Michała Wiśniewskiego. "Zostałam zasypana hejtem"
W tej samej rozmowie Pola odniosła się również do wspomnianego oświadczenia opublikowanego przez wokalistę. Była partnerka muzyka zdradziła, że po jego publikacji spotkała się z falą negatywnych komentarzy.
Ja po oświadczeniu Michała zostałam zasypana hejtem, komentarzami właśnie tego typu, że "o, to jest ta, co się znowu żali", że lata właśnie po podcastach, "zajmij się dziećmi" (...) Oświadczenie mojego jeszcze męża. Tam nie było nic przypadkowego, tam było wszystko celowe. Właśnie po to, żeby odwrócić uwagę od tego, co się dzieje - opowiadała.
Zobacz też:
-
Michał Wiśniewski wyjawił, czego nie zrobi dla Mandaryny. Słowa wokalisty zaskakują
-
Michał Wiśniewski nagle poinformował o ślubie. Padło osobiste wyznanie o miłości

















