Turystyka medyczna od lat notuje w Polsce wysyp gwiazdorskich metamorfoz, ale mało kto opowiada o nich tak bez ogródek jak Maja Hyży. Wokalistka w rozmowie z Plejadą przyznała, że regularnie korzysta z zabiegów w tureckich klinikach medycyny estetycznej, z którymi ma współprace barterowe, a teraz planuje kolejny wyjazd. Tym razem chce zafundować zabiegi swoim najbliższym kobietom.

WIDEO…

player placeholder

Maja Hyży zabiera do Turcji mamę i siostrę

Choć artystka podkreśla, że w kwestii własnego wyglądu osiągnęła już to, na czym jej zależało, nie zamierza rezygnować z podróży do sprawdzonych ośrodków. Kolejny wyjazd ma mieć wymiar rodzinny i międzypokoleniowy.

Na pewno jeszcze nie skończyłam. Wręcz jestem pewna, że w przyszłym roku polecę znowu do Turcji. Zabieram tam mamuśkę i moją siostrę.

Wokalistka tłumaczy, że skoro ma taką możliwość, chce z niej skorzystać z myślą o rodzinie. Jak zaznacza, to bliscy zgłaszają dziś konkretne potrzeby estetyczne, więc woli przekierować uwagę i zasoby właśnie na nich.

Zobacz także:

Maja Hyży chwali tureckie kliniki: "szybciej i taniej"

Zapytana o różnice między polskimi a tureckimi placówkami, Hyży nie owijała w bawełnę. Wskazała na krótsze terminy, niższe ceny i doświadczenie personelu, a przy okazji otwarcie przyznała, że z wybraną kliniką łączyła ją współpraca reklamowa.

W Turcji na pewno jest szybciej i taniej. Klinika, którą wybraliśmy, była sprawdzona. Nie ukrywam miałam współpracę też z nimi, więc skorzystałam z tego. Terminy też są ważne, przeważa to, że jest taniej i szybciej w Turcji, brzydko powiem, ale to tam taśmowo idzie. Moim zdaniem to działa na korzyść, bo jeżeli coś leci taśmowo, to oni naprawdę mają wprawę w tym, co robią.

Niedawno na tureckie usługi zdecydował się także partner piosenkarki, Konrad Kozak, który przeszedł przeszczep włosów. Hyży pochwaliła się efektami w mediach społecznościowych, gdzie prezentowanie kolejnych metamorfoz stało się stałym elementem jej aktywności.

Maja Hyży o transparentności i planach na własne zabiegi

Artystka nie ukrywa, że współprace barterowe z klinikami bywają dla gwiazd tematem drażliwym, ale sama podchodzi do sprawy pragmatycznie. Przekonuje, że jej relacje pomagają rozwiać obawy internautów marzących o metamorfozie.

Nie wstydzę się tego, że dostaję propozycje, po prostu korzystam z tego. Jeżeli też jestem zadowolona z tych usług i z tych klinik, to o tym głośno mówię. Są ludzie, którzy boją się robić to w Polsce, czy za granicą, bo nie wiedzą, jak będzie, czy to jest sprawdzone, czy nie będzie komplikacji. Jestem tym głosem, który mówi o tym, czy ta klinika jest spoko oraz jak było. Pokazuję cały przebieg i wielu ludziom rozwiałam wątpliwości.

Na razie sama nie planuje żadnych dużych zmian. Jak zapewnia, cel uważa za osiągnięty, a grawitacja jeszcze mocno nie dała o sobie znać.

Ja chyba sobie nic nie będę robiła, bo chcę rodzinkę uszczęśliwić, bo mają większe potrzeby. Ja już co chciałam to zrobiłam, co nieco widać, co nieco jest schowane. Żadnych deep liftów nie planuję. Grawitacja jeszcze nie zaczęła działać zbyt mocno, więc myślę, że nie mam takiej potrzeby. Ale jeżeli mogę komuś pomóc a w szczególności mojej rodzinie, to czemu nie

- mówiła otwarcie Hyży.

Przypominamy, że jeszcze jakiś czas temu Maja Hyży ujawniła, ile zapłaciła za operacje plastyczne.

Zobacz także:

 Magiczne Zakończenie Wakacji 2026 - Agnieszka Hyży
Jacek Kurnikowski/AKPA / Magiczne Zakończenie Wakacji 2026 - Agnieszka Hyży