Iga Świątek znów ma powody do wielkiej radości. W ostatnich miesiącach wokół polskiej tenisistki nie brakowało medialnego szumu, krytyki i trudnych momentów na korcie. Zmiany, presja i oczekiwania sprawiały, że coraz częściej pojawiały się pytania o jej formę. Ona jednak się nie poddała. W Toronto odpowiedziała najlepiej, jak tylko mogła – rakietą. W wielkim finale WTA 1000 Polka bez większych problemów pokonała Jelenę Rybakinę. To kolejne trofeum w jej karierze i wyjątkowo ważny triumf, który może być dla niej potężnym zastrzykiem pewności siebie przed kolejnymi wyzwaniami.
WIDEO…
Iga Świątek z ogromnym sukcesem. Tyle zgarnie za wygrany turniej
Iga Świątek ma więc podwójny powód do świętowania. Polka nie tylko odniosła wielki sportowy sukces, pokonując w finale Jelenę Rybakinę i sięgając po prestiżowy tytuł, ale również może liczyć na pokaźną nagrodę finansową. Za zwycięstwo w turnieju WTA 1000 w Toronto na jej konto trafi ponad 1,085 mln dolarów, czyli w przeliczeniu ponad 4 mln złotych. To kwota, która robi ogromne wrażenie i pokazuje, że triumf na tym poziomie oznacza nie tylko kolejne trofeum i cenne punkty, lecz także naprawdę konkretną gratyfikację finansową. Ostateczna suma, która zostanie jej w kieszeni, może być jednak niższa po uwzględnieniu podatków i innych obowiązkowych należności.
Iga Świątek przemówiła po wygranej. Poruszające słowa
Tuż po zwycięstwie Iga Świątek opublikowała w mediach społecznościowych wymowny wpis, w którym wyraźnie nawiązała do opinii i ocen, jakie w ostatnim czasie pojawiały się na jej temat. Tenisistka podkreśliła, że cudze słowa nie powinny definiować człowieka, a za sukcesem stoją przede wszystkim własna praca, wysiłek i poświęcenie. Jej słowa można odczytać jako stanowczą odpowiedź na krytykę, z którą mierzyła się w ostatnich tygodniach. Głośno było m.in. o ostrej wypowiedzi psycholożki o Idze Świątek.
Dla mnie zwycięstwo w National Bank Open Toronto to więcej niż tylko kolejny wynik w turnieju. Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują. Do wszystkich, którzy podążają swoją drogą, - nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi. I zobaczcie, gdzie jestem dzisiaj wieczorem... Ja skupiam się na własnym rozwoju. Po swojemu. Mam ogromną nadzieję, że będziemy traktować siebie nawzajem z większym szacunkiem i życzliwością - przekazała.
Zobacz także:
Piotr Gumulec komentuje kontrowersyjne słowa Woydyłło o Świątek. "Jest trochę prawdy w tym"

















