Party Stories
Martyna Wojciechowska o dramatycznej diagnozie
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Bohdan Gadomski o Violetcie Villas
Akpa
Newsy

Szokujące wyznanie narzeczonego Villas: Chciała mnie zabić

Wstrząsające kulisy ich znajomości

Violetta Villas zmarła w grudniu 2011 roku, ale do tej pory jest o niej głośno. Niestety, nie ze względu na dokonania muzyczne, ale jej ostatnie lata życia spędzone pod opieką Elżbiety B., która zajmowała się również wielkim domem artystki w Magdalence. Niedawno prasa poinformowała, że kobieta urządziła tam melinę, wyprzedając przy okazji pamiątki po Villas. Przypomnijmy: Opiekunka Villas próbuje się dorobić na jej śmierci. Głos zabrał syn artystki

Głos w sprawie życia piosenkarki zabrał również dziennikarz muzyczny, Bohdan Gadomski. W rozmowie z Onetem zdradził kilka pikantnych szczegółów z życia Violetty. Okazuje się, że Villas zauroczyła się Gadomskim, gdy ten opublikował, jako jeden z nielicznych, artykuł o jej życiu zawodowym. Gwiazda zaprosiła go do siebie do domu, a po serii spotkań, chciała wyjść za niego za mąż:

Powiedziała mi, że kiedy czytała mój tekst, to płakała. To było moją przepustką do niej. Dostąpiłem zaszczytu odwiedzenia jej w zakratowanej willi w Magdalence: kolejno pięć godzin, cztery godziny i jeszcze byłem trzy godziny u matki, która pokazała mi całą willę od góry do dołu. Rozmawialiśmy wiele godzin, Violetta uwielbiała takie rozmowy prowadzić, zwłaszcza w nocy. Pewnego dnia zaproponowała mi małżeństwo. Zadzwoniła do mojej mamy i powiedziała, że miała proroczy sen, w tym śnie była wysoka drabina, na jej szczycie stałem ja, a ona wchodziła po tej drabinie. - mówi dziennikarz


Później nie było tak kolorowo. Villas miała wielkie mniemanie o sobie, łatwo było jej podpaść. Reagowała w gwałtowny i agresywny sposób. Doświadczył tego Gadomski, który pewnego razu mógł stracić życie:

Nie wiedziałem, że ona jest chora psychicznie – dowiedziałem się dopiero później, że ma wybuchy agresji i napady złości. Violetta bez powodu rzuciła we mnie popielniczką. Chciała mnie zabić za jedno pytanie: "Czy ma pani kogoś, kto pomaga pani w reżyserii recitalu? Bo przydałby się." Wtedy ofuknęła mnie, że jest gwiazdą światowego formatu i nie potrzebuje reżysera. Najpierw rzuciła we mnie filiżanką, a później chwyciła gigantyczną popielniczkę, i gdybym się nie uchylił, to byłbym zabity. Po wszystkim, zaczęła dzwonić po taksówkę, ale powiedziałem: nie, dziękuję, przyjechałem autobusem, więc odjadę autobusem. Było już po 22, ciemno, las, cudem zdążyłem na ostatni autobus z Magdalenki do Warszawy - wspomina dziennikarz


Chyba aż ciężko w to wszystko uwierzyć...

Zobacz: Anna Mucha o Villas: Uciekała i oszukiwała
 


Świat komentuje śmierć Villas:

Violetta Villas - czwarta rocznica śmierci
Newsy
W 4. rocznicę śmierci Violetty Villas jej przyjaciel mówi jak dużą cenę płaciła za sukces "Nie wytrzymywała tempa"
W 4. rocznicę śmierci Violetty Villas jej przyjaciel mówi jak dużą cenę płaciła za sukces "Nie wytrzymywała tempa"

Mija czwarta rocznica śmierci Violetty Villas.  W rozmowie z "Super Expressem", Zbigniew Rabiński, wieloletni przyjaciel i menedżer gwiazdy, opowiada o tym, dlaczego artystka sięgała po alkohol.     Zobacz także:  Szokujące wyznanie narzeczonego Villas: Chciała mnie zabić   Violetta Villas jest jedną z nielicznych artystek, która naprawdę może pochwalić się sukcesami za granicą. W 1969 roku otrzymała szansę występów w Las Vegas. To było jak los na loterii, nikomu innemu coś takiego się nie zdarza. Ona tam ciężko pracowała - mówi przyjaciel w gazecie. Jego zdaniem diwa nie wytrzymywała tempa, wymagań i ciężkiej pracy. A oczekiwania wobec niej były ogromne.  Dlatego odreagowała je... Violetta Villas była uzależniona od używek. To nie był tylko alkohol, powiedziałbym, że używki... Bo i leki jakieś. Ja myślę, że to się zaczęło właśnie w Ameryce. Bo nie wytrzymywała tempa, a chciała stanąć na wysokości zadania - zdradza Rabiński w SE. Jak widać, jej życie to gotowy scenariusz na film.   Zobacz także:  W serialu o Violetcie Villas zagra jej... prawnuczka! Wiemy też, ile zarobi Katarzyna Figura   Violetta Villas zmarła w 2011 roku Violetta Villas miała 73 lata

Newsy
Violetta Villas: Mam dość ataków!
Gwiazda chce żyć po swojemu

Jubileuszy koncert Violetty Villas w Kielcach pokazał, że gwiazda ma już czasy świetności zdecydowanie za sobą. I nie należy się dziwić, bo trudno jest zachować młodzieńczy wigor i mocny głos w wieku 73 lat. Jednak w mediach nie milkną komentarze na temat złego zdrowia Villas. Opinie te dodatkowo podsycają pojawiają się doniesienia znajomych artystki i rodziny mówiące o tym, jakoby pani Violetta żyła w swoim świecie i czasem nie miała kontaktu z rzeczywistością. Tymczasem artystka broni się, twierdząc, że ma prawo żyć po swojemu. - Mam dość ataków na siebie. Jestem dorosłą kobietą i potrafię sama o sobie decydować – denerwuje się Villas. - Nie jestem młódką i oczywiście, że wiek daje mi się we znaki. Nie rozumiem tylko dlaczego z tego powodu wszyscy atakują mnie i oskarżają moją przyjaciółkę i opiekunkę – tłumaczy artystka w rozmowie z „Faktem”. Trudno komentować spór artystki z rodziną i znajomymi, ale dobrze byłoby, gdyby przyświecała mu idea troski o starszą kobietę, która w życiu niejedno przeszła. Zastanawia nas tylko, że środowisko polskich artystów odcięło się od tego problemu i nie ma Villas nic do zaoferowania. A przecież kariera nie trwa wiecznie. manola

AKPA
Newsy
Violetta Villas umarła z głodu?
Opiekunka gwiazdy zdradza szczegóły jej śmierci

Do przewidzenia było, że śmierć Violetty Villas wywoła wiele dyskusji i pytań jak do tego doszło. Według relacji opiekunki piosenkarki, Elżbiety Budzyńskiej , nic nie zapowiadało śmierci gwiazdy. Podobno Violetta czuła się bardzo dobrze i nie sprawiała wrażenia jakby miała jakiekolwiek dolegliwości. Zmęczona, przed kolacją chciała się tylko na chwilę zdrzemnąć. - Kiedy wróciłam, by zapytać ją, co ma ochotę zjeść na kolację, leżała bez ruchu . Nie odpowiadała . Odeszła tak delikatnie, tak lekko, po cichu. Tak odchodzą tylko anioły i ludzie, którzy na to zasłużyli - powiedziała opiekunka w rozmowie z "Faktem". Według dalszej relacji Budzyńskiej, jej interwencja była szybka. Zadzwoniła po pogotowie kiedy tylko wyczuła, że coś jest nie tak. Karetka przyjechała jednak za późno i nie zdążyła już pomóc Violetcie Villas. O godzinie 21.00 wezwano policję. Według reportażu "Faktów" TVN-u gwiazda mogła umrzeć z... głodu. Czy rzeczywiście Violetta "odeszła po cichu"? O tym dowiemy się wkrótce. Prokuratura właśnie bada okoliczności zgonu. Czekacie na wyniki śledztwa czy uważacie, że wypadałoby uszanować Villas po śmierci? pinokio

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner