26 czerwca Dominika Serowska i Marcin Hakiel przekazali, że spodziewają się drugiego dziecka. Przypomnijmy, że 4 grudnia 2024 roku para powitała na świecie syna Romea. Serowska w ostatnim czasie cieszy się ogromną popularnością w mediach społecznościowych. Celebrytka chętnie dzieli się kadrami z życia prywatnego i opowiada o kulisach drugiej ciąży. Ostatnio pojawiła się w programie "Party u Simony", gdzie poruszyła mnóstwo innych tematów. W pewnym momencie Simona Stolicka zaczęła wypytywać ją o związek z Marcinem Hakielem. O co się kłócą? I jakie zachowania tancerza denerwują Serowską najbardziej?
Dominika Serowska o kłótniach z Marcinem Hakielem. Tak ich związek wygląda w rzeczywistości
Niedawno ciężarna Dominika Serowska wypoczywała na wakacjach bez Hakiela. Teraz zagościła w programie naszej reporterki Simony Stolickiej. Zapytana o to, jak wyglądała jej ostatnia kłótnia z Marcinem Hakielem, odpowiedziała bez zastanowienia.
Daleko nie musimy szukać, ponieważ dzisiaj jak jechałam właśnie do ciebie, to wkurzył mnie, bo jechał ze mną w windzie i nachylił się nade mną, a ja byłam, wiesz... Jak mam makijaż, to nie chcę, żeby się tam coś mi odgniotło, bo też miałam białą bluzkę. Ale on to zrobił specjalnie po to, żeby mnie trochę wkurzyć. I jak chciałam już wyjść z windy, on mi stanął w drzwiach. Niestety drzwi mnie uderzyły, więc byłam jeszcze bardziej wkurzona. I po prostu mówię: "Boże, jak mnie wkurzasz". I poszłam, coś tam krzyczał, żebym się na niego nie złościła. No, taka wiesz, sprzeczka. (...) My mamy dużo takich drobnych właśnie nieporozumień. (...) Ci, co się nie kłócą, to są jakieś roboty - mówiła.
Serowska zdradziła również, co denerwuje ją w Hakielu. Okazuje się, że tancerz staje się najbardziej irytujący, gdy się czymś przejmuje.
Jak się na coś tak nakręci, czy czymś się stresuje, to jest taki, że po prostu mu nie wytłumaczysz. Po prostu ma już to w głowie, że coś jest tak, jak on sobie tam nakręci, a to nie zawsze tak jest, więc staram się mu powiedzieć: "Wyluzuj, odetchnij, wszystko dobrze". (...) Na pewno czasem jak je, to mnie wkurza. On nie je jakoś bardzo głośno, ale ja jestem na tym punkcie wrażliwa. (...) My w ogóle jesteśmy w wielu kwestiach inni. On jest taki, że lubi być blisko i tak dalej, a ja z kolei lubię pobyć sama i mnie to śmieszy, że ja na przykład mam chwilę, żeby pobyć sama, a on wtedy się mnie pyta, czemu ja z nim nie siedzę, czemu ja nie jestem z nim. No bo po prostu potrzebuję tych pięć minut dla siebie, więc to są takie głupoty - dodała.
Co jeszcze? Zobaczcie nasze wideo.
Zobacz też:
-
Ukochana Hakiela w szczerym wyznaniu o drugiej ciąży: "Trudniejsza". Zna już płeć?
-
Marcin Hakiel spodziewa się dziecka. Paulina Smaszcz nie mogła się powstrzymać

















