Już 10 lipca odbędzie się premiera 4. sezonu komediowego programu „LOL: Kto się śmieje ostatni” na platformie Prime Video. Widzowie znów zobaczą Cezarego Pazurę oraz znanych aktorów w rozrywkowym formacie. Gwiazdor produkcji w rozmowie z naszą reporterką opowiedział, kto zaskoczył go najbardziej na planie. Zdobył się też na osobiste wyznanie dotyczące jego małżeństwa z Edytą Pazurą.

Cezary Pazura odsłonił kulisy programu „LOL: Kto się śmieje ostatni”

W rozmowie z naszą reporterką Cezary Pazura ujawnił, kto zrobił na nim największe wrażenie w 4. sezonie programu „LOL: Kto się śmieje ostatni”. Aktor przyznał, że dużym zaskoczeniem była Klaudia Halejcio, której wcześniej nie podejrzewał o posiadanie komediowych umiejętności.

Wszyscy. Najbardziej mnie zaskoczyła Klaudia Halejcio. Nie wiedziałem, że ona ma to coś takiego śmiesznego, zabawnego niezwykle. No, Tomek Kot mnie zaskoczył, bo dla mnie on jest taki pomnikowy, monumentalny. Mariusz Kałamaga mnie zaskoczył, chociaż znam go, można powiedzieć, od dziecka. (…) Kasia Bujakiewicz… No i Ewa Kasprzyk
- powiedział Pazura.

Warto przypomnieć, że podczas premiery była jurorka programu Polsatu, Ewa Kasprzyk zabrała głos ws. odejścia z „Tańca z gwiazdami” w rozmowie z naszą reporterką.

Zobacz także:

Cezary Pazura wspomniał o żonie. Kiedyś wszyscy byli przeciwko nim?

W trakcie wywiadu Cezary Pazura opowiedział nie tylko o swoim poczuciu humoru, ale też swojej żony Edyty. Nie ukrywał, że często śmieją się z podobnych rzeczy, a między nimi istnieje odczuwalna nić porozumienia.

Ostatnio się złapałem na tym, że byliśmy z żoną w kinie. Ja się śmiałem, a żona nie. Całe kino się nie śmiało, więc wszyscy na mnie patrzyli jak na wariata. Żona mówi: „czemu się śmiejesz?” Bo wiem, że to, co było, jest tylko dowcipne, a mogłoby być śmieszne. Wiedziałbym, jak to zagrać albo zaaranżować, żeby było bardziej śmieszne, niż jest. Żeby był wybuch śmiechu, a nie tylko refleksji
- wspomniał aktor.

Przy okazji gwiazdor przyznał, że obecnie to właśnie jego żona stała się mistrzynią ciętej riposty w domu i wielokrotnie zaskakuje go swoimi celnymi, zabawnymi reakcjami.
Mam podobny rodzaj porozumienia, jeśli oglądamy żart. Na przykład chodzimy gdzieś na kabaret albo do teatru. Czasami nie wypada się śmiać, to wystarczy, że na siebie spojrzymy i już wiadomo, o co chodzi. Mamy podobne poczucie humoru, tylko ona mnie częściej zaskakuje, niż ja ją. Kiedyś ja byłem mistrzem ciętej riposty, a teraz jestem mistrzem, a ona – ciętej riposty
- stwierdził.

Na koniec Cezary Pazura został zapytany o początki związku. Aktor nie uważa, że wszyscy byli przeciwko nim, choć jego relacja z Edytą Pazurą budziła sporo emocji, co dało się odczuć.

Chyba nie, chyba wszyscy nie, ale część branży, mediów – tu kamyczek do waszego ogródka – była bardzo tym podekscytowana. Bardziej chyba niż my. Ale nie należy do tego przywiązywać dużej wagi, bo czas wszystko pokaże
- powiedział.

Zobaczcie nasz materiał wideo.

Zobacz także:

Pazura wrócił do początku związku z Edytą. Czuł, że wszyscy byli przeciwko?
Piętka Mieszko/AKPA