Dominika Serowska i Marcin Hakiel od kilku lat tworzą szczęśliwy związek. W 2024 roku para powitała na świecie swojego syna, Romea. 26 czerwca zakochani przekazali, że spodziewają się drugiego dziecka. Serowska w ostatnim czasie cieszy się ogromnym zainteresowaniem w mediach. Teraz pojawiła się w programie "Party u Simony", gdzie opowiedziała m.in. o drugiej ciąży i związku z Marcinem Hakielem. W trakcie rozmowy poruszono także temat jej wcześniejszej wypowiedzi, w której zdradziła, że nie dzieli sypialni ze swoim partnerem. Serowska wyjaśniła, dlaczego podjęła taką decyzję oraz opowiedziała o zaskakującej reakcji swoich obserwatorek.

Dominika Serowska nie śpi z Marcinem Hakielem. "Ludzie nie potrafią rozróżnić sek*u od snu" 

Simona Stolicka poruszyła mnóstwo interesujących tematów. Dominika Serowska zdradziła m.in. o co kłóci się z Hakielem. W pewnym momencie odniosła się także do swojej wypowiedzi o osobnym spaniu, która swego czasu wywołała niemałe poruszenie. Jak przyznała, wiele kobiet zaczęło dzielić się z nią własnymi doświadczeniami. Celebrytka podkreśliła, że osobne sypialnie wcale nie muszą oznaczać problemów w związku.

Naprawdę do mnie tyle dziewczyn pisze, że one marzą o tym, żeby spać same, albo że śpią same, albo że chciałyby, ale partner coś tam. To nie jest jakaś wielka fanaberia, no po prostu niektórzy się lepiej wysypiają, jak śpią sami i tyle. To nie jest jakaś filozofia życiowa. I tak samo śmialiśmy się, bo jakieś panie mi pisały pod postami, że: "No nie śpią razem, a mają kolejne dziecko". Ja sobie myślę: "No właśnie kochana... Tutaj, muszę ci powiedzieć, że naprawdę jedno drugiemu nie przeszkadza. To zabawne, że ludzie nie odróżniają sek*u od snu. Ja uważam, że to jest potrzebne, żeby właśnie sobie tak odpocząć samemu - mówiła. 

Simona Stolicka postanowiła przy okazji dopytać ją o wspólne wakacje.  

Zobacz także:

Czy wybieracie z Marcinem dwa osobne pokoje, jak gdzieś lecicie albo jedziecie? - zastanawiała się.

Nam się jeszcze nie zdarzyło, bo jak jeździliśmy, to raczej mieliśmy albo w mieszkaniu, albo w jakimś apartamencie większym, więc po prostu tam były pokoje, każdy sobie tam spał tak, jak chciał. Ja pewnie byłabym za tym, jakbyśmy pojechali.  Ale nie mieliśmy takiej sytuacji, więc jeszcze to się tak nie wydarzyło. A jak byliśmy w hotelu którymś tam, nie pamiętam, jak zaczynaliśmy się spotykać, gdzieś tam wyjechaliśmy, a w zasadzie parę razy, to nie, to braliśmy razem pokój - tłumaczyła. 

Zobacz też: 

Dominika Serowska
Fot. Party