Agnieszka Fitkau-Perepeczko znów pojawi się na planie serialu „M jak miłość” i wróci do roli Simony, bohaterki, która przed laty mocno zapisała się w pamięci widzów. 26 czerwca aktorka sama potwierdziła, że negocjacje dobiegły końca, a kontrakt został podpisany. W sieci natychmiast zrobiło się głośno, bo to jeden z tych powrotów, na które fanki i fani czekali latami.
WIDEO…
Serialowa Simona po latach wraca do „M jak miłość”. Agnieszka Fitkau-Perepeczko potwierdziła
Fitkau-Perepeczko pokazała w mediach społecznościowych zdjęcie z dokumentami i długopisem, dając jasny sygnał, że formalności są dopięte. O jej powrocie do „M jak miłość” mówiło się już od kilku miesięcy, jednak do tej pory były to wyłącznie doniesienia. Wreszcie gwiazda potwierdziła oficjalnie, że widzowie zobaczą ją w kultowym serialu TVP.
Uroczysta chwila… Podpisuję umowę. Simona wraca do Was! Stało się… Trzymajcie kciuki… Jedni będą się cieszyć, drudzy zzielenieją ze złości, ale trudno - takie jest życie, wszystkim się nie dogodzi
- rozpoczęła swój wpis w mediach społecznościowych.
Serial TVP od lat, niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem widzów. Warto przypomnieć, że niedawno jednak pojawiły się niepokojące wieści w sprawie „M jak miłość”.
Simona podbiła serca widzów „M jak miłość”. To fani namówili Agnieszkę Fitkau-Perepeczko na powrót do serialu
Aktorka nie ukrywa, że impuls do powrotu w dużej mierze przyszedł od publiczności. W ostatnich latach temat Simony regularnie wracał w komentarzach i wpisach w mediach społecznościowych, szczególnie na TikToku i Instagramie. Widzowie przypominali, za co ją pokochali: za odwagę, wyrazistość i humor, który potrafi rozładować nawet najbardziej napiętą sytuację w serialowej codzienności.
Ale Wy, moi kochani, tutaj i na TikToku - o Instagramie nie wspominając - walczyliście o to. Wiem, że mam dużo obrońców, moich kochanych fanów. Są wszędzie: w pociągu, w windzie, w Galerii Mokotów, na ulicy… Pozdrawiam ich całym sercem! Dziękuję Wam. Simona znowu będzie z Wami w kraju praojców. Czy może być piękniej?
- napisała Agnieszka Fitkau-Perepeczko.
I trudno się dziwić, że taki sentyment ma siłę przebicia. „M jak miłość” jest na antenie Telewizji Polskiej nieprzerwanie od 2000 roku i przez ten czas przewinęły się w nim dziesiątki bohaterów. Nie każda postać zostaje jednak z widzami na dłużej w rozmowach, wspomnieniach i internetowych dyskusjach. Simona najwyraźniej należy do tej wąskiej grupy, którą publiczność chce mieć z powrotem tu i teraz.
Zobacz także:
- Wioletka z „Rancza” pokazała się z mężem. Znacie go z „M jak miłość”
- Małgorzata Kożuchowska przeszła wielką metamorfozę. Jest nie do poznania

















