Wiadomość, która wstrząsnęła społecznością TikToka, przyszła 7 sierpnia 2026 roku. Sydney Towle, amerykańska twórczyni obserwowana przez ponad milion osób, zmarła w wieku 26 lat po trzyletniej walce z wyjątkowo rzadkim i agresywnym nowotworem dróg żółciowych (cholangiocarcinoma). Informację o jej odejściu przekazali najbliżsi: mama Elizabeth i brat Austin.
WIDEO…
Nie żyje gwiazda Internetu
To rodzina Sydney poinformowała o śmierci influencerki w nagraniu, które szybko obiegło internet. Podkreślono w nim wdzięczność za wsparcie, jakie płynęło do Sydney przez cały czas choroby, i zaznaczono, że walczyła do samego końca. W komentarzach i wpisach pojawiła się fala kondolencji z różnych stron świata - od osób, które śledziły jej codzienność od pierwszych relacji, po tych, którzy trafili na jej historię dopiero w ostatnich tygodniach.
Zawsze będziemy Cię tak bardzo kochać, Sydney. Jestem taka dumna z tego, jak dzielnie walczyłaś. Kocham Cię
Choć Towle była twarzą świata krótkich filmów i viralowych formatów, jej profil stał się dla wielu miejscem bardziej osobistym niż typowy kanał rozrywkowy. Nie budowała dystansu i nie „znikała” na długie miesiące. Dla obserwatorów to właśnie konsekwencja i szczerość sprawiły, że jej społeczność rosła, a kolejne publikacje przyciągały uwagę nie tylko fanów TikToka.
Sydney Towle do końca walczyła z chorobą
Sydney usłyszała diagnozę w 2023 roku, kiedy miała 23 lata. Wcześniej sądziła, że problem zdrowotny może być związany z przepukliną, jednak badania wykazały obecność guza. Zamiast zamknąć ten rozdział przed światem, zaczęła opowiadać o nim po swojemu: pokazując szpitale, terapie i widoczne skutki leczenia, w tym utratę włosów.
Równolegle nie rezygnowała z tego, co składało się na jej zwykłą codzienność. Na jej materiałach pojawiały się też wyjazdy, spotkania ze znajomymi i momenty, w których uśmiech był równie obecny jak zmęczenie. Z czasem jej relacje stały się czymś więcej niż pamiętnikiem wideo. Dla części internautów były przypomnieniem, jak szybko potrafi zmienić się życie i jak trudne decyzje potrafi narzucić choroba.
W ostatnich tygodniach stan zdrowia Sydney znacząco się pogorszył. Próbowano kolejnych eksperymentalnych metod leczenia, jednak nie przynosiły one rezultatów. Kilka dni przed śmiercią brat Austin poinformował, że wyczerpano możliwości terapeutyczne i Sydney trafiła pod opiekę hospicjum.
Rodzina przekazała, że odeszła spokojnie, otoczona miłością bliskich i przyjaciół.
Zobacz także:
Podano datę pogrzebu Andrzeja Morozowskiego. Tak będzie wyglądało ostatnie pożegnanie dziennikarza

















