Dawid Ogrodnik znów podąża śladami księdza Jana Kaczkowskiego, ale tym razem bez kamery filmowej i scenariusza. Jak poinformowano w "Pytaniu na śniadanie", aktor już w grudniu wyruszy w wymagającą, charytatywną podróż przez Afrykę, która ma być kolejnym etapem jego osobistej relacji z postacią zmarłego duchownego.

WIDEO…

player placeholder

Dawid Ogrodnik rusza na charytatywną wyprawę przez Afrykę

Aktor nie wybiera się w tę podróż sam. Towarzyszyć mu będzie pięcioro kompanów, w tym Alan Andersz. Przed grupą nie lada wyzwanie, bo uczestnicy mają przemierzyć na motocyklach pięć państw i pokonać łącznie tysiące kilometrów. Na trasie spędzą 23 dni.

To jednak nie będzie zwykła motocyklowa ekspedycja. Całe przedsięwzięcie ma wymiar charytatywny i stanowi sposób na przybliżenie idei, którymi przez całe życie kierował się ks. Jan Kaczkowski. Wyprawa zostanie sfilmowana, a z zebranego materiału ma powstać serial dokumentalny, który pokaże nie tylko trudy trasy, lecz także ludzi spotkanych po drodze oraz kulisy realizacji projektu.

Zobacz także:

Dawid Ogrodnik wspomina pracę nad rolą ks. Jana Kaczkowskiego

Dla Ogrodnika spotkanie z historią duchownego dawno przestało być wyłącznie zawodowym doświadczeniem. Aktor przygotowywał się do roli przez lata, poznając sposób bycia księdza, jego gesty i poglądy. Film "Johnny" na Netfliksie przyniósł mu ogromne uznanie, a sama postać na długo pozostała obecna w jego życiu.

Jak przyznawał, wcielenie się w ks. Kaczkowskiego nie było dla niego zwykłym aktorskim zadaniem:

To nie jest konkurs mierzenia mojej osobowości z osobowością Jana Kaczkowskiego. Raczej poszukiwanie wspólnych cech, a z mojej strony przejęcie sposobu myślenia Jana i podążanie za nim.

Aktor wspominał też niezwykłe reakcje osób, które pamiętały duchownego. Podczas zdjęć zdarzało się, że mieszkańcy miejsc związanych z księdzem byli przekonani, że widzą przed sobą właśnie jego.

Każdego dnia na planie cieszyłem się, że mogę nim być

- mówił Ogrodnik.

Afrykańska wyprawa jest szczególnie symboliczna, bo od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego minęło już dziesięć lat. Duchowny zmarł 28 marca 2016 roku po długiej walce z chorobą nowotworową. Mimo upływu czasu jego historia wciąż inspiruje kolejne osoby, a Ogrodnik chce wraz z towarzyszami zrobić coś, co ma przedłużyć jego przesłanie.

Zobacz także:

Dawid Ogrodnik miał wypadek samochodowy
ONS