Cała sprawa zaczęła się na koncercie wieńczącym trasę „Lato z Radiem i Telewizją Polską” w Białych Błotach. Edyta Górniak była jedną z gwiazd wieczoru, ale swojego występu z pewnością nie zaliczy do udanych. Jak sama przekazała w mediach społecznościowych 6 września, napotkała na scenie problemy techniczne, a jednym z nich był niewłączony mikrofon tuż przed jej wejściem. Artystka była tym na tyle oburzona, że zapowiedziała zakończenie wieloletniej współpracy ze stacją. TVP bardzo szybko przeprosiła wokalistkę, ale jak się okazało, postanowiła także pójść o krok dalej. 

WIDEO

player placeholder

Oświadczenie TVP w sprawie "afery mikrofonowej". Szczegóły spotkania z Edytą Górniak

Na profilu Telewizji Polskiej na Instagramie pojawiło się oświadczenie, z którego dowiadujemy się, że przedstawiciele stacji spotkali się z Edytą Górniak po nieprzyjemnej sytuacji koncertowej. Stacja jeszcze raz wyraziła żal, że artystka takiego kalibru musiała zmagać się z problemami technicznymi. 

Spotkaliśmy się z panią Edytą Górniak oraz jej managementem, aby porozmawiać o sytuacji, do której doszło podczas koncertu w Białych Błotach. Była to dobra, szczera i konstruktywna rozmowa. Wyjaśniliśmy wszystkie kwestie techniczne i organizacyjne związane z wydarzeniami na scenie oraz jej zapleczu. Omówiliśmy również rozwiązania, które pozwolą lepiej przygotowywać kolejne występy i uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości - czytamy. 

TVP poinformowała także, że rozmowa z piosenkarką była bardzo konstruktywna. Z oświadczenia wynika, że jest szansa na to, że Edyta Górniak zmieni zdanie i ponownie pojawi się podczas imprez organizowanych przez Telewizję Polską. 

Zobacz także:

Bardzo cenimy wyjątkowy dorobek artystyczny pani Edyty Górniak oraz wieloletnią obecność w projektach Telewizji Polskiej. Tym bardziej cieszymy się, że po szczerej i konstruktywnej rozmowie w atmosferze wzajemnego szacunku możemy z optymizmem patrzeć na naszą dalszą współpracę - czytamy. 

Edyta Górniak nie kryła oburzenia po niefortunnym koncercie TVP

Przypomnijmy, że po koncercie, podczas którego wystąpiły problemy techniczne, Edyta Górniak w ostrych słowach wypowiadała się na temat TVP

Po 36 latach współpracy z Telewizją Polską doczekałam się, że produkcja zamykającego trasę letnią koncertu w Białych Błotach zapomniała włączyć mój mikrofon. O innych zaniedbaniach nawet nie wspomnę. Zdegradowała jakość mojej pracy, starań i przygotowań, które podjęłam mimo przeziębienia - pisała rozżalona na Instagramie. 

Z oświadczenia TVP wynika, że może to być koniec afery, co z pewnością ucieszy fanów Górniak, którzy czekają na jej występy w telewizji. 

ZOBACZ TAKŻE: