Udział Sebastiana Fabijańskie w „Tańcu z gwiazdami” bez wątpienia otworzył nowy rozdział w jego życiu zawodowym. Wcześniej aktor kojarzony był przez pryzmat kontrowersyjnych zachowań i wypowiedzi. Występem w programie Polsatu nie tylko podbił serca jurorów, ale też widzów i zyskał nowych fanów. Teraz nie wstrzymuje kariery i idzie dalej. Właśnie pochwalił się premierą utworu, „Nie ma dnia”.

WIDEO

player placeholder

Sebastian Fabijański wydał nowy utwór. Nie kryje dumy

Na początku lipca Sebastian Fabijański pochwalił się sukcesem zawodowym za pośrednictwem mediów społecznościowych. Gwiazdor przy okazji przyznał, że jeszcze niedawno przestał robić muzykę dla siebie. Nie oznacza to jednak, że zrezygnował z niej w ogóle. Światło dzienne ujrzał właśnie utwór „Nie ma dnia”.

Dzień premiery, to dzień, na który zawsze czekam najbardziej. W szczególności jak dotyczy takiego singla jak „Nie ma dnia” z Darią Fraczek. Czuję, że wyszliśmy poza narzucone nam ramy. Jakiś czas temu powiedziałem, że przestałem robić muzykę tylko dla siebie. „Nie ma dnia” to piosenka dla Was, napisana prosto z mojego serca. Tylko Wy potraficie dać mi tyle energii! Dzięki za Wasze wsparcie!
- przekazał Fabijański.

Warto przypomnieć, że niedawno aktor udzielił obszernego wywiadu naszej reporterce w programie "Party u Simony". Podczas rozmowy Sebastian Fabijański ujawnił, dlaczego nie ochrzcił syna.

Zobacz także:

Sebastian Fabijański czuje się wygranym „Tańca z gwiazdami”

W rozmowie z mediami Fabijański wraca do kilku miesięcy pracy na parkiecie „Tańca z gwiazdami” i opowiada, jak to doświadczenie przesunęło mu w głowie ważne akcenty. Aktor wystąpił w 18. edycji, a jego partnerką była Julia Suryś. Wspominając tamten czas, zwraca uwagę na rzecz, która dla widzów bywa niewidoczna. Występ w programie to zupełnie inna sytuacja niż granie scen tanecznych w filmie czy serialu. Na planie można posiłkować się dublerem i montażem, a na parkiecie wszystko rozgrywa się na żywo.

Fabijański podkreśla, że udział w tanecznym show nie był dla niego prostą historią o budowaniu pewności siebie. Opowiada raczej o czymś głębszym: o poczuciu, że odzyskał przestrzeń do bycia sobą i że przestał funkcjonować w ciągłym napięciu przed oceną. Zaznacza też, że po programie poczuł, iż zyskał w oczach ludzi.

Zobacz także: