Tomasz Sekielski podzielił się z internautami wzruszającym nagraniem, w którym wspomniał i pożegnał Andrzeja Morozowskiego. Obaj dziennikarze przez lata pozostawali w bliskich relacjach, dlatego odejście cenionego kolegi było dla niego szczególnie trudnym doświadczeniem. Andrzej Morozowski zmarł w wieku 69 lat po walce z chorobą nowotworową.
WIDEO…
Tomasz Sekielski żegna Andrzeja Morozowskiego
Tomasz Sekielski przyznał, że wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego była dla niego niezwykle trudna do przyjęcia. W opublikowanym nagraniu nie krył emocji i podkreślił, że mimo świadomości poważnego stanu zdrowia przyjaciela wciąż miał nadzieję na jego powrót do zdrowia. Dziennikarz wspomniał, że długo zbierał się, aby nagrać pożegnanie, ponieważ trudno było mu pogodzić się z myślą, że musi mówić o Andrzeju w czasie przeszłym.
Szczerze mówiąc długo zbierałem się do nagrania tego filmu, bo wciąż nie mogę uwierzyć, że mam mówić o Andrzeju Morozowskim w czasie przeszłym. Choć zdawałem sobie sprawę z tego jak ciężko jest chory to gdy dowiedziałem się dzisiaj o jego śmierci byłem zaskoczony, bo gdzieś tam z tyłu głowy wierzyłem, że może uda mu się wykaraskać - zaczął.
Tomasz Sekielski zwrócił uwagę nie tylko na zawodowe osiągnięcia Andrzeja Morozowskiego, ale także na jego cechy poza kamerą. Podkreślił, że dla wielu osób był on kimś więcej niż tylko cenionym dziennikarzem.
Dzisiaj wiele osób mówi o tym, jakim świetnym dziennikarzem był Andrzej i to prawda. Jak świetnie potrafił prowadzić rozmowy, jak świetne miał źródła informacji. A ja chcę powiedzieć wam, kim Andrzej był. Był dobrym, kochającym życie człowiekiem, cieszącym się każdą chwilą, kosztującym życie ze smakiem - dodał Sekielski.
Tomasz Sekielski we wzruszającym wspomnieniu o Andrzeju Morozowskim
Dziennikarz wspomniał również początki swojej znajomości z Andrzejem Morozowskim, podkreślając, jak ważną rolę odegrał on w jego zawodowym rozwoju. Dziennikarz zaznaczył, że Morozowski nie tylko był cenionym kolegą po fachu, ale także osobą, która chętnie dzieliła się swoim doświadczeniem z młodszymi dziennikarzami.
Pamiętam, jak w sejmie kiedy byłem takim dziennikarskim narybkiem Andrzej jako starszy kolega – o 17 lat starszy – zaprosił mnie do tak zwanego okrągłego stolika, przy którym mogli siedzieć dziennikarscy seniorzy. I od tamtej pory był mi bardzo bliski. Był jedną z tych postaci w mediach, które tak naprawdę uczyły mnie zawodu. Robił to bezinteresownie, dzielił się swoją wiedzą, przekazywał mi rozmaite tajniki a później wspólnie mogliśmy pracować - opowiadał.
W dalszej części nagrania Tomasz Sekielski wrócił wspomnieniami do wspólnych lat pracy z Andrzejem Morozowskim. Opowiedział o tym, jak ważny wpływ jego przyjaciel miał na jego zawodowe decyzje oraz jak wiele razem przeżyli podczas pracy w mediach. Pod koniec nagrania dziennikarz nie był już w stanie ukryć emocji - wzruszenie wzięło górę.
Zresztą znalazłem się w TVN-ie dzięki jego radom. Gdy dostałem propozycję, by dołączyć do TVN-u, nie byłem wcale przekonany, czy to jest najlepszy ruch, to Andrzej Morozowski - wtedy pracował w radiu ZET – powiedział: spróbuj, to może być coś wyjątkowego. I miał rację. Później, gdy powstawało TVN24, ja przekonałem Andrzeja, by zostawił radio i dołączył do telewizji. I to był znakomity ruch. Tworzyliśmy wspólnie programy, ujawnialiśmy afery i przeżyliśmy wiele niesamowitych momentów. Bardzo żałuję, że już go nie ma, ale myślę, że jego praca, wspomnienia o nim będą trwały bardzo długo. I chcę powiedzieć: żegnaj. Bardzo żałuję, że nie zdążyłem się z tobą pożegnać. Do zobaczenia gdzieś tam, kiedyś - mówił, z trudem powstrzymując łzy.
Zobacz także:


















