Śmierć Jana Frycza wstrząsnęła całym polskim środowiskiem artystycznym. Wybitnego aktora pożegnał w "Faktach" TVN jego wieloletni przyjaciel i sceniczny partner Andrzej Grabowski, który przy okazji wspomnienia zdradził, jak naprawdę wyglądały ostatnie lata życia zmarłego kolegi.

WIDEO

player placeholder

Andrzej Grabowski o chorobie Jana Frycza

W materiale "Faktów" TVN Andrzej Grabowski nie ukrywał, że Jan Frycz od dłuższego czasu zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Aktor przekazał nowe informacje na temat stanu przyjaciela, podkreślając jednocześnie, jak dzielnie znosił on chorobę.

Już od paru lat był ciężko chory, ale ile razy do niego dzwoniłem, on tym swoim tubalnym głosem sprawiał wrażenie absolutnie zdrowego człowieka. Jak się go pytałem: "Jak tam z leczeniem?", mówił: "Wszystko dobrze". No i lata - wyznał Grabowski.

Obaj aktorzy znali się od wielu lat i spotykali nie tylko na planach filmowych, ale przede wszystkim na deskach teatru. Wspólnie występowali między innymi w "Kwartecie" Bogusława Schaeffera, dlatego Grabowski mógł mówić o Fryczu nie tylko jako o koledze z branży, lecz jako o bliskim przyjacielu.

Zobacz także:

Andrzej Grabowski wspomina Jana Frycza

W swojej wypowiedzi Grabowski wykroczył jednak poza sam wątek choroby. Chciał, by zapamiętano Frycza przede wszystkim jako niezwykłego artystę i wyjątkowego człowieka.

To, że był wybitnym aktorem, naprawdę wybitnym - rzadko zdarza się tak wielki aktor - powiemy wszyscy, ale nie wszyscy wiemy, że był wyjątkowym człowiekiem. Pozostawił po sobie tyle wspaniałych ról, tyle wspaniałych wspomnień, tyle opowieści. Zawsze był temu zawodowi oddany, on potrafił analizować swoje role, przygotowania do roli, swoje sztuki - mówił.

W materiałach TVN24 przypomniano również, że Grabowski nazwał zmarłego "jednym z największych polskich aktorów", o którym "zapomnieć się nie da".

Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat. Przez lata walczył z chorobą

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat, a informację o jego odejściu przekazano dwa dni później. Aktor przez dekady należał do grona najwybitniejszych polskich twórców teatralnych, filmowych i telewizyjnych, tworząc blisko 200 kreacji na scenie, w Teatrze Telewizji i Polskim Radiu. Niedawno pojawiła się informacja o pogrzebie Jana Frycza. Związek Artystów Scen Polskich chce, by ceremonia miała charakter państwowy.

Widzowie zapamiętali go z ról w takich produkcjach jak "Pornografia", "Pręgi", "Pożegnanie jesieni" czy "Egoiści", a jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych, ostatnich wielkich osiągnięć była kreacja Daria w serialu "Ślepnąc od świateł". Jego odejście stało się okazją do przypomnienia bogatego dorobku i pożegnania artysty przez osoby, które znały go osobiście.

Zobacz także:

Andrzej Grabowski o chorobie Jana Frycza. Przekazał nowe informacje
Baranowski/AKPA