Reklama

Nagrania 6. sezonu „Farmy” w Polsacie dopiero ruszyły, a już zrobiło się nerwowo. Milena i Ilona Krawczyńskie, znane jako siostry ADiHD, zostały pilnie wezwane na plan po telefonie, który wywrócił ich grafik do góry nogami. Zamiast zostać jeszcze dzień w Łodzi, musiały wracać, bo następnego poranka zaplanowano nagłe wejście związane z tym, co wydarzyło się w gospodarstwie.

Nerwowo na planie "Farmy". Prowadzące ujawniły, co się stało

Pod koniec maja br. siostry Krawczyńskie nagle ogłosiły wieści ws. nowej edycji "Farmy". Wtedy też stało się jasne, że rozpoczęły się zdjęcia do szóstego sezonu, a prowadzące weszły na plan.

W reality show nie ma miejsca na spokojną rutynę, a ten sezon ma to potwierdzać od pierwszych dni zdjęć. Krawczyńskie mówiły wprost, że w ostatniej chwili dostały informację o konieczności powrotu na plan i przygotowania się do pilnego wejścia od samego rana. Z ich relacji wynika, że nie była to kosmetyczna korekta planu, tylko reakcja na sytuację, której nie dało się przewidzieć.

Często powtarzamy, że w reality show jedno jest pewne, czyli to, że nic nie jest pewne. I tak jak planowałyśmy, że zostajemy jeszcze jutro w Łodzi, ja tutaj miałam patrzeć, jak ekipa działa w ogrodzie, tak dostałyśmy przed chwilą telefon, że musimy wracać na plan
mówiła Milena Krawczyńska za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Więc jutro mamy od samego rana wejście i to takie pilne, bo coś się wydarzyło. Tutaj nie jesteśmy w stanie nic zaplanować. To, co się dzieje, to się po prostu dzieje, a my się musimy dostosować
dodała.

To ważny sygnał także dla widzów: „Farma 6” startuje z mocnym uderzeniem, zanim ktokolwiek zdąży na dobre przyzwyczaić się do nowej energii sezonu. Prowadzące są w środku wydarzeń tak samo jak uczestnicy. Mają pilnować rytmu programu, ale też muszą błyskawicznie dopasować się do tempa i zwrotów akcji, jakie przynosi plan.

Ogromne emocje już w pierwszych odcinkach "Farmy"

Z relacji prowadzących "Farmy" wynika, że w najnowszej edycji dzieje się naprawdę sporo. Niedawno prowadząca "Farmy" nie wytrzymała i zabrała głos ws. nowej "Farmy". Ilona Krawczyńska nie ukrywała, że ten początek jest dla niej wyjątkowo obciążający. Podkreślała, że zwykle potrafi oddzielić emocje od roli zawodowej, jednak to, co wydarzyło się w pierwszym tygodniu, wyraźnie ją poruszyło. Dawała do zrozumienia, że nie chce tego szerzej komentować, bo po prostu jest jej przykro.

(...) Dzisiaj emocje wzięły górę, zawsze byłam twardą prowadzącą, potrafię wyłączyć emocje wchodząc do uczestników, bo wiem, że sami się do tego programu zgłaszają i chcą przekraczać swoje granice. Ale ten sezon Farmy zaczął się niezwykle intensywnie
mówiła wówczas Ilona Krawczyńska.

Czekacie już na nową edycję "Farmy"?

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...