Maria Prażuch-Prokop po wizycie w programie „Halo tu Polsat” znalazła się w centrum internetowej dyskusji. Na Instagramie śniadaniówki pojawiły się fragmenty z jej udziałem, a w komentarzach szybko rozlała się fala krytyki dotyczącej jej dykcji. Po kilku dniach Prażuch-Prokop odpowiedziała w swoim stylu: opublikowała żartobliwe nagranie, w którym czyta na głos wiersz Jana Brzechwy.
WIDEO…
Maria Prażuch-Prokop w ogniu krytyki po wizycie w „Halo tu Polsat”
Pod materiałami zamieszczonymi na Instagramie „Halo tu Polsat” nie brakowało wpisów oceniających sposób mówienia Marii Prażuch-Prokop. Temat zrobił się na tyle głośny, że sama zainteresowana zdecydowała się zareagować publicznie.
Zamiast wchodzić w wymianę zdań z internautami, wybrała formę, która ucięła napięcie i jednocześnie odwróciła uwagę od najostrzejszych uwag. Humorystyczny ton nagrania od początku sugerował, że nie zamierza udawać, iż sprawa jej nie dotyczy, ale też nie chce robić z niej dramatu.
Maria Prażuch-Prokop odpowiedziała na krytykę w sieci
W opublikowanym filmiku Maria Prażuch-Prokop sięgnęła po wiersz Jana Brzechwy „Trucizna imion”. W trakcie nagrania wprost dała do zrozumienia, że pracuje nad dykcją i potraktowała całą sytuację jak pretekst do ćwiczeń.
Dla wszystkich moich kochanych strażników języka polskiego oraz policji gramatycznej języka polskiego na Instagramie mam dobrą wiadomość. Ćwiczę dykcję. Are you ready? (pol. jesteście gotowi?) (...) Jedziemy
- przekazała.
Na moment przerwała lekturę, zatrzymując się przy jednym z trudniejszych słów: gędźbo. Chwilę później sama skwitowała to żartem, a całość domknęła krótkim finałem: pytaniem, czy już wystarczy, i pozdrowieniem. Jedno nagranie, a przekaz jasny: komentarze komentują, ona robi swoje.
Gędźbo? Co to jest gędźbo? Nieważne. Starczy? Pozdrawiam
- dodała.
W ostatnich miesiącach o Marii Prażuch-Prokop jest głośno nie tylko ze względu na telewizyjne występy. Na co dzień pracuje jako instruktorka jogi i medytacji, a w Polsacie ma wkrótce zadebiutować w roli prowadzącej program „Wielka miłość w małym mieście”. Wizyta w „Halo tu Polsat” była jednym z elementów tej medialnej obecności.
W tle pojawia się też prywatny kontekst. Prażuch-Prokop przez ponad 20 lat była związana z Marcinem Prokopem, a w tym roku wspólnie poinformowali o rozstaniu.
Zobacz także:

















