Farma Bagiego miała być głośnym otwarciem nowego rozdziału w karierze 24-letniego twórcy internetowego. Program zadebiutował na YouTube 15 czerwca, ale po zaledwie kilkudziesięciu godzinach wokół projektu zrobiło się nerwowo: pojawiły się informacje o wstrzymaniu kolejnego odcinka, a pierwszy epizod zniknął z platformy. Teraz informator Pudelka przekazał, że Edward Miszczak jest wściekły na Bagiego, który jeszcze niedawno pojawił się na finale "Farmy" w Polsacie.
WIDEO…
Jeden odcinek i nagłe cięcie: dlaczego „Farma Bagiego” zniknęła tak szybko?
"Farma Bagiego" miała opierać się na formule bardzo zbliżonej do tej znanej z anteny Polsatu: grupa dziewięciu influencerów rywalizuje na gospodarstwie, wykonuje zadania i walczy o pozostanie w programie. W pierwszym odcinku pojawili się m.in. Gawronek, Crazy Oliwka, Damian Glinka, Weronika Białek i Miłosz Kulesza.
Niestety, tuż po debiucie Bagi przekazał niepokojące wieści ws. swojego programu. Okazało się wówczas, że premiera drugiego odcinka nie odbędzie się w zaplanowanym wcześniej terminie- chwilę później z YouTube’a zniknął także ten jedyny opublikowany. W mediach pojawiła się wersja, że kłopotem jest brak wykupionej licencji na format „Farmy”, którego właścicielem ma być grupa medialna Fremantle.
W Polsacie ma narastać złość. Miszczak jest wściekły na Bagiego?
Największe emocje mają dotyczyć kulis komunikacji. Według doniesień Pudelka w Polsacie pojawiło się poczucie zaskoczenia, a nawet rozczarowania, bo Bagi miał działać bez konsultacji ze stacją i bez uprzedzenia kluczowych osób. W tej historii powraca też wątek Edwarda Miszczaka, który według źródeł portalu miał dowiedzieć się o „Farmie Bagiego” dopiero wtedy, gdy program był już w sieci.
Nie spodziewaliśmy się tego po Bagim. Przychodził do siedziby Polsatu, wszyscy traktowali go jak przyjaciela, a on potem zrobił coś tak nielojalnego. Bardzo nieładne zachowanie. Zrobił ten projekt z premedytacją, a my zapraszaliśmy go wszędzie - ''Nasz nowy dom'', ''Must be the Music'', ''Taniec z Gwiazdami'', no i ''Farma''. Najbliższe osoby Edwarda nic nie wiedziały. To jest dla nas rozczarowanie roku. Zrobił to w białych rękawiczkach. Teraz udaje, że nic nie wie, że nie wiedział o żadnej licencji...zdradza informator Pudelka.
Miszczak jest wściekły, bo o wszystkim dowiedział się z YouTube'adodaje źródło portalu.
Myślicie, że Bagi rozwiąże problem i jego program wkrótce wróci do sieci? Przypominamy, że ostatnio managerka influencera zareagowała na medialne doniesienia.
Zobacz także:
- Bagi i Łatwogang spotkali się z Lewandowskim. Nie uwierzycie, co zrobili
- „Farma Bagiego” zdjęta z YouTube. Gwiazdor ma problemy


















