Paulina Smaszcz zaprezentowała niedawno efektowną metamorfozę fryzury, którą pochwaliła się podczas wtorkowej wizyty w programie "Dzień dobry TVN". Dziennikarka zdradziła, że zmiana wizerunku była czymś więcej niż tylko wizytą u fryzjera - stała się symbolem jej wewnętrznej przemiany oraz nowego etapu w życiu.

WIDEO

player placeholder

Paulina Smaszcz przeszła metamorfozę

Paulina Smaszcz pojawiła się w programie "Dzień dobry TVN", gdzie zaprezentowała swoją odświeżoną fryzurę i opowiedziała o znaczeniu tej zmiany. Dziennikarka podkreśliła, że nowy wygląd jest odzwierciedleniem jej osobistej przemiany oraz kolejnego etapu, który rozpoczęła w swoim życiu. W rozmowie z prowadzącymi zdradziła, że decyzja o metamorfozie przyszła wraz z odzyskaniem wewnętrznego spokoju i skupieniem się na sobie.

Trzeba było przejść do momentu, żeby powiedzieć sobie, okej, już wystarczy i teraz zajmij się sobą swoim życiem. Skup się na tym, co dobrego możesz zrobić dla siebie i dla innych. Wtedy właśnie, jak jest to wnętrze spokojne i przychodzi do ciebie nowy etap w życiu, to idziesz do fryzjera - opowiadała na kanapie śniadaniówki.

Paulina Smaszcz zdradziła także kulisy swojej przemiany i opowiedziała o reakcji fryzjera, który zna ją od wielu lat. Jak podkreśliła, dla niego zmiana przedłużenie włosów, na jakie zdecydowała się Paulina Smaszcz  było nie tylko kwestią wyglądu, ale także odbiciem tego, co działo się w jej życiu prywatnym i emocjonalnym. Dziennikarka przyznała, że jego słowa uświadomiły jej, jak dużą zmianę przeszła na przestrzeni ostatnich miesięcy.

Zobacz także:

Mam tego samego fryzjera od lat, tylko on powiedział, że jak widział mnie tak bardzo smutną, nie miał nawet odwagi poprawić mi włosów. (...) Spojrzał na mnie i mówi tak "Jesteś teraz zupełnie inną kobietą i wreszcie się uspokoiłaś, wreszcie twoje serce znalazło miejsce. Ja chcę cię teraz widzieć w długich włosach" - dodała.

Paulina Smaszcz w "Dzień dobry TVN". Nagle zaczęła przepraszać

W dalszej części rozmowy Paulina Smaszcz skupiła się także na tym, co czeka ją w najbliższej przyszłości, nie unikając przy tym bardziej osobistych tematów. Dziennikarka wspomniała o swoim zdrowiu i zdradziła, że właśnie z tego powodu nie mogła pojawić się w studiu "Dzień dobry TVN" podczas wcześniejszej wizyty.

Nie jestem w najlepszej kondycji fizycznej, w sensie takiej zdrowotnej, dlatego przepraszam za moją nieobecność w ubiegłym tygodniu. Bardzo was za to przepraszam, ale cały czas mam takie myślenie: czy ja jeszcze zdążę? Czy dam radę? Czy jeszcze pociągnę? Czy jeszcze pomogę tym innym kobietom? Czy jeszcze dam im siłę, żeby je wesprzeć? - mówiła.

W rozmowie Paulina Smaszcz nie zabrakło również wzruszających wspomnień związanych z rodziną i osobistych refleksji. Dziennikarka z dużym sentymentem opowiedziała o swojej wnuczce oraz o nadziei, jaką wiąże z jej przyszłością.

Tak sobie patrzę na moją wnuczkę, którą kocham nad życie, jest po prostu taka cudowna, (...) tak bym chciała zobaczyć, jak wzrasta jako taka kobieta przekonana o swojej wartości, (...) że jesteś piękna, jesteś mądra, dasz radę, nikogo nie potrzebujesz oprócz samej siebie. Tak sobie patrzę w górę na to niebo i mówię tak: Panie Boże, daj mi tę szansę. Ja zrobię wszystko, ale daj mi tę szansę - podsumowała.

Sprawdźcie również, jak Paulina Smaszcz urządziła swój apartament

Zobacz także: