Kasia Markiewicz nie żyje
Newsy

Oszuści próbują zarobić na śmierci Markiewicz. Internauci są oburzeni

Wszystko pod przykrywką szczytnej akcji

Kasia Markiewicz pojawiła się na przesłuchaniach w ciemno do trwającej właśnie czwartej edycji "Voice of Poland" po to, by spełnić jedno ze swoich ostatnich marzeń o występie przed profesjonalistami, którzy ocenią jej śpiew. Po jej wykonaniu "Dreamer" odwróciła się Justyna Steczkowska, dzięki czemu wokalistka miała zagwarantowany udział w dalszym etapie programu. Niestety, postępująca choroba nie pozwoliła jej na dalsze uczestnictwo w show. Przypomnijmy: Nie żyje uczestniczka "The Voice". Miała 38 lat

23 marca Katarzyna przegrała walkę z nowotworem. Jej śmierć poruszyła wszystkich. TVP zdecydowała się nawet zorganizować specjalny koncert charytatywny zachęcający kobiety do badań, żeby uniknąć sytuacji w jakiej znalazła się uczestniczka programu.

Są jednak osoby, których los zmarłej kobiety nie poruszył, przeciwnie - ktoś postanowił wykorzystać ten smutny fakt do zarobienia pieniędzy. Na Facebooku powstał profil, który miał upamiętnić zmarłą uczestniczkę "Bijemy rekord polubień dla Kasi Markiewicz",cieszący się ogromną popularnością, ludzie z potrzeby serca, być może nieświadomie zaczęli lajkowac stronę. Po kilku tygodniach takich osób było ponad 195 tysięcy.

Zobacz: Syn Kasi Markiewicz z "The Voice": Byłem pogodzony z jej śmiercią

Niestety, jak się później okazało była to zwykła "farma lajków", która została sprzedana na popularnym serwisie aukcyjnym za... 2 tysiące złotych. Wystawiając ogłoszenie, sprzedający pochwalił się nawet, że 87 procent "lubiących" to kobiety mające więcej niż 20 lat, co było dodatkowym argumentem dla potencjalnego kupującego. Sprawą zainteresował się serwis antyweb.pl, po tym jak jeden z ich czytelników przesłał historię korespondencji ze sprzedającym.

Strona już nie istnieje, prawdopodobnie nowy właściciel zmienił już jej nazwę i dostosował do swoich potrzeb. Jest też szansa, że została zablokowana przed Facebooka.

Zobacz: Kasia Markiewicz w ostatnim wywiadzie przed śmiercią: "Modliłam się, żeby umrzeć..."

Gwiazdy w żałobie po śmierci Markiewicz:

Kasia Markiewicz nie żyje
Newsy
Kasia Markiewicz w ostatnim wywiadzie przed śmiercią: Modliłam się, żeby umrzeć
Wstrząsające słowa uczestniczki "The Voice"

Dokładnie tydzień temu dotarła do nas smutna informacja, że Kasia Markiewicz , uczestniczka programu "Voice of Poland" przegrała walkę z rakiem. Wokalistka od dwóch lat zmagała się z rakiej szyjki macicy i kiedy dowiedziała się, że wyczerpano już wszystkie metody leczenia, postanowiła spełnić swoje marzenia. Jednym z nich był udział w programie "The Voice" i poddanie się ocenie profesjonalistów . Przypomnijmy: Uczestniczka "The Voice" nie żyje. Przegrała walkę z rakiem Przed śmiercią wokalistka udzieliła obszernego wywiadu "Gazecie Wyborczej". Opowiedziała w nim o tym jak znosi trudy choroby oraz jak chorobę znoszą jej najbliżsi. Katarzyna zdradziła również, że przerwanie leczenia było tylko i wyłącznie jej decyzją. To była moja decyzja, że kończymy leczenie.Byłam wtedy po operacji i trzech rodzajach chemii. Żadna nie zadziałała. Już w Magodencie spróbowaliśmy z kolejną, która miała być ostatnią deską ratunku. Po niej tak źle się czułam, że modliłam się, żeby już umrzeć. Po dwóch wlewach zrobiliśmy badania, mówiłam doktorowi, że będzie źle. Zadzwonił do mnie, kiedy miał wynik, i usłyszałam: "Kaśka, czy ty, kurwa, zawsze musisz mieć rację" - wspomina Zobacz: Ostatnie życzenie zmarłej Kasi Markiewicz: W trumnie chcę... Gwiazda "Voice" miała świadomość tego, że kończąc leczenie odbiera sobie kilka dodatkowych miesięcy życia. Stwierdziła jednak, że woli żyć jak normalny człowiek, a nie spędzać czas w szpitalu. Można próbować dalej, oszukiwać się, że może jeszcze. Ale po co? Powiedziałam doktorowi, że nie chcę do końca życia latać od szpitala do szpitala, z chemii na chemię. Ta chemia pioruńsko mnie osłabiała. Stanowczo zaprzecza jednak, ze się poddała. Pogodziła się z losem i z tym, że nadszedł jej czas Ale skoro wszystkie najnowocześniejsze rodzaje chemii zostały wykorzystane,...

Kasia Markiewicz nie żyje
Newsy
Ostatnie życzenie zmarłej Kasi z "The Voice": Chcę w trumnie mieć...
Odważnie i z uśmiechem opowiadała o odejściu

Jednym z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich dni była śmierć Kasi Markiewicz , uczestniczki czwartej edycji " The Voice of Poland ". Solistka przed odejściem zdążyła spełnić swoje największe marzenie, czyli wystąpić w "The Voice of Poland". Justyna Steczkowska postanowiła dać jej szansę i przyjęła ją do swojej grupy. Wiadomość o tym, że podopieczna nie żyje, bardzo zasmuciła wokalistkę i inne gwiazdy programu Dwójki. Zobacz: Gwiazdy w żałobie po śmierci Kasi Markiewicz. Wspominają jej talent Kasia, jeszcze przed śmiercią, zdążyła udzielić kilku wywiadów, w których odważnie opowiadała o swojej chorobie. Swoją dzielną postawą wspierała również innych chorych. W rozmowie dla "Reportera Polski" zdradziła, jakie jest jej ostatnie życzenie : Wszyscy wiedzą, że mnie należy spalić. Już są plany co do tego, jak będę ubrana. Swojej przyjaciółce zazdroszczę szpilek z czerwoną podeszwą, więc uznałam, że właśnie takie chcę mieć, jak będę sobie już ładnie leżeć w tej swojej trumience, która będzie jechała do pieca - mówiła Kasia Syn Kasi, Konrad Czajkowski , przyznał, że w ogóle nie myślał, że straci mamę tak szybko. Starał się cieszyć każdą chwilą z nią spędzoną: Ja myślę o tym, że jest ze mną, nie myślę, że może jej zabraknąć. Żyjemy codziennością. Czasem się pokłócimy, czasem pośmiejmy, poprzytulamy. Wiadomo, kiedyś trzeba będzie się z tym pogodzić, ale nie prędko, gdyż to jest jedyna osoba, którą tak kocham na świecie - mówił syn Markiewicz. Rodzinie życzymy dużo siły i wytrwałości w tak trudnym dla nich momencie.  Zobacz:  Syn Kasi Markiewicz z "The Voice": Byłem pogodzony z jej śmiercią  

Syn Kasi Markiewicz o śmierci swojej matki
youtube
Newsy
Syn Kasi Markiewicz z "The Voice": Byłem pogodzony z jej śmiercią
Wzruszające słowa nastolatka

Wczoraj dotarła do nas smutna informacja, że Kasia Markiewicz , uczestniczka programu "Voice of Poland" przegrała walkę z rakiem. Wokalistka od dwóch lat zmagała się z rakiem szyjki macicy i kiedy wyczerpano już wszystkie metody leczenia, postanowiła spełniać swoje marzenia. Jednym z nich był udział w programie i poddanie ocenie profesjonalistów swojego śpiewu. Przypomnijmy: Uczestniczka "Voice of Poland" nie żyje. Przegrała z rakiem O śmierci wokalistki poinformowała w pierwszej kolejności Fundacja Rak'n'Roll, potem krótkie oświadczenie wydał jej syn, który towarzyszył jej podczas przesłuchań w ciemno. W dzisiejszym odcinku chłopak wraz z bratem Kasi pojawił się w "Pytaniu na śniadanie", gdzie opowiedział o tym jak radzi sobie ze śmiercią najbliższej osoby. Byłem już pogodzony i przyzwyczajony do uczucia, że brak mi mamy. Codziennie mnie uświadamiała i mówiła, że kiedyś jej nie będzie - opowiadał wyraźnie wzruszony. Syn wokalistki przyznał, że jego mama była pogodzona z tym, że niedługo umrze. Przygotowała również na to swoją rodzinę. Jej udział w programie miał na celu uświadomienie kobietom, że trzeba się badać i dbać o swoje zdrowie. Przyszła do programu ochronić ich od tego co ja przeżywam, od tego co ona przeżywała - dodał. Podczas rozmowy przypomniano o koncercie, który już wkrótce zostanie wyemitowany przez TVP2. Niestety z powodu złego stanu zdrowia, chora wokalistka nie mogła pojawić się na nagraniu. Zobacz: Śmierć Kasi Markiewicz poruszyła Justynę Steczkowską Gwiazdy "The Voice" na koncercie charytatywnym:

Nasze akcje

Nowa kolekcja Lilou zachęca do świętowania wspólnych chwil

Partner
Pomysł na prezent: perfumy Tom Tailor

Te perfumy symbolizują drogocenne chwile szczęścia i spokoju

Partner

Niebanalna i ponadczasowa biżuteria Pandora zachwyca blaskiem

Partner

Uwielbiasz taniec? Rozwijaj swoje umiejętności i dziel się nimi ze światem!

Partner

Lubisz zieloną herbatę? Poznaj jej prozdrowotne właściwości

Partner

Słuchawki jak ekskluzywne kosmetyki? To możliwe z Huawei FreeBuds Lipstick

Partner