Tragiczne wieści wstrząsnęły światem K-popu. Nie żyje 26-letnia Mina Chan nie żyje. Południowokoreańska policja prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności tragedii, do której doszło podczas transmisji na TikToku.

WIDEO

player placeholder

Mina Chan nie żyje. Popularna influencerka miała zaledwie 26 lat

Według przekazywanych informacji, do policyjnej interwencji doszło 5 sierpnia, we wczesnych godzinach porannych. Służby miały pojawić się w mieszkaniu influencerki w dzielnicy Yongsan w Seulu około 5:33 czasu lokalnego, po sygnałach od osób, które obserwowały jej aktywność w trakcie transmisji na TikToku. Pomoc miała próbować wezwać także jedna ze znajomych Miny Chan. Niestety, po przybyciu służb, 26-letnia Mina Chan już nie żyła.

Według medialnych doniesień Japonka odebrała sobie życie podczas transmisji na TikToku. Sprawa jest badana przez południowokoreańską policję, a szczegóły dotyczące okoliczności tragedii nie zostały oficjalnie podane. 

Zobacz także:

Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o śmierci innej popularnej influencerki. Sydney Towle, amerykańska TikTokerka, zmarła w wieku 26 lat.

Spirala hejtu i nagonka na Minę Chan w sieci

W tle tragedii przewija się wątek internetowej nagonki. Z doniesień wynika, że fala krytyki miała ruszyć po lipcowym koncercie ENHYPEN w USA. Mina Chan miała próbować wręczyć słoneczniki Ni-kiemu, a w przekazaniu prezentu miał pomóc Sunoo. Kilka dni później Ni-ki skomentował zachowanie części fanów podczas transmisji internetowej. Nie wskazał nikogo z imienia, ale część internautów uznała, że jego słowa odnoszą się właśnie do Miny Chan.

Od tego momentu w sieci miało robić się coraz ostrzej. W materiałach pojawia się informacja, że influencerka próbowała wyjaśnić sytuację i przeprosiła, jednak mimo to nadal dostawała agresywne i obraźliwe wiadomości. W jednym z przekazów pojawia się również, że 1 sierpnia zamknęła konto fanowskie.

Kim była Mina Chan?

Mina Chan była rozpoznawalna wśród fanów K-popu i aktywnie uczestniczyła w wydarzeniach związanych z idolami. Jej konto na TikToku obserwowało około 80 tys. osób, a Instagram ponad 78 tys. To liczby, które zwykle kojarzą się z zawodową stabilnością i wsparciem społeczności, ale w praktyce mogą oznaczać też stałą presję i łatwość, z jaką hejt potrafi się rozlać.

Po informacji o jej śmierci w sieci wrócił temat cyberprzemocy, toksycznych zachowań w fandomach oraz odpowiedzialności platform w sytuacjach, gdy transmitowane treści budzą niepokój. To rozmowa, która regularnie wybucha po podobnych zdarzeniach, ale tym razem jest szczególnie gorzka: dotyczy osoby, która żyła w rytmie koncertów, relacji z wydarzeń i codziennego kontaktu z obserwującymi.

Jeśli doświadczasz kryzysu emocjonalnego lub obawiasz się o życie innej osoby, zadzwoń pod numer alarmowy 112. Wsparcie można uzyskać także pod numerami: 116 111 (telefon dla młodzieży), 116 123 (telefon dla dorosłych) oraz 800 70 22 22 (centrum wsparcia w kryzysie psychologicznym).

Zobacz także: