Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcie córki. Nie kryła poruszenia
Martyna Wojciechowska spełnia się w roli mamy. Teraz dziennikarka zaprezentowała internautom zdjęcia córki. Jak się okazuje, Marysia zabrała mamę do wyjątkowego miejsca, które jest związane z jej pasją. Martyna Wojciechowska nie kryła poruszenia tą wyjątkową chwilą.

Media od lat opisują życie prywatne Martyny Wojciechowskiej, zwracając szczególną uwagę na jej relacje rodzinne. W 2008 roku na świat przyszła jej córka Marysia, o której podróżniczka rzadko wypowiada się w mediach. Nastolatka rozwija własne zainteresowania z dala od blasku fleszy. Dużo uwagi poświęca się również Kabulii – adoptowanej córce Martyny Wojciechowskiej z Tanzanii, której historia poruszyła wiele osób. Dziewczynka chorująca na albinizm straciła rękę w wyniku ataku nieznanych sprawców. Podróżniczka od czasu do czasu chwali się w mediach społecznościowych zdjęciami córki. Tym razem pokazała Marysię.
Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcie córki. "Zabrała mnie na świetną wystawę"
W kwietniu Martyna Wojciechowska świętowała 18. urodziny córki. Teraz pokazała w mediach społecznościowych zdjęcie Marysi i opisała wspólne wyjście na wystawę "KOLEKCJONER" w Muzeum Narodowym w Warszawie. Jak wynika z jej wpisu, córka zabrała ją na ekspozycję prezentującą dzieła pochodzące z prywatnej kolekcji hrabiego Ignacego Korwina-Milewskiego, obejmującą m.in. prace takich artystów jak Jan Matejko, Józef Chełmoński czy Aleksander Gierymski. Na zamieszczonej przez Martynę Wojciechowską fotografii jej pociecha stała tyłem do obiektywu. Można jednak zobaczyć, że sporo urosła i nosi długie włosy. Podziwiała dzieła sztuki, które, jak się okazuje, są jej ogromną pasją.
Marysia zabrała mnie na świetną wystawę. Pasja mojej córki do sztuki bardzo mnie wzrusza. Dzięki niej odkrywam świat w zupełnie innym wymiarze i traktuję to jak największy przywilej
Martyna Wojciechowska o wychowaniu córki. "Ma odwagę płynąć"
Jakiś czas temu Martyna Wojciechowska wystąpiła w podcaście "Tak Mamy!", w którym pojawił się temat jej córki Marysi. Dziennikarka przyznała, że daje jej sporą swobodę i nie narzuca swojego zdania.
Pozwalam córce być sobą, doświadczać i popełniać błędy. Widzę, że ma odwagę płynąć pod prąd, myśleć inaczej i wypowiadać swoje zdanie głośno. (…) Nie chcę, żeby szła w moje ślady. To jest najgorsza możliwa rzecz, jeśli rodzice oczekują, po pierwsze, że dziecko będzie robić coś, czego my oczekujemy lub uważamy, że będzie dla niego dobre lub żeby spełniło marzenia, których sami nie spełniliśmy
Wojciechowska wspomniała także o przyszłości córki. Przyznała, że stara się chronić córkę przed presją wynikającą z jej rozpoznawalności. Podkreśliła, że nie chce, aby Marysia czuła obowiązek podążania tą samą drogą zawodową czy życiową co ona. Zaznaczyła również, że najważniejsze jest dla niej, by córka realizowała własne pasje i podejmowała decyzje na własnych zasadach, bez ciągłych porównań do znanej matki.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz także: