Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski mają za sobą pierwszą rozprawę rozwodową w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Krótko po tym, jak para spotkała się w sądzie, Pola wróciła do kontaktu z obserwującymi na Instagramie, organizując sesję pytań i odpowiedzi. Jedno z nich dotyczyło tego, czy może liczyć na wsparcie przy dzieciach i codziennym ogarnianiu domu.
WIDEO…
Pola i Michał Wiśniewski rozwodzą się
Kilka tygodni temu media zelektryzowała wiadomość o niespodziewanym rozstaniu Michała i Poli Wiśniewskich. Gwiazdor jako pierwszy poinformował o wszystkim za pośrednictwem Instagrama. Jak się później okazało, dzieci Poli miały o wszystkim dowiedzieć się właśnie z opublikowanego materiału. (Jeszcze) żona lidera Ich Troje relacjonowała później w mediach społecznościowych, że sytuacja jest dla niej niezwykle trudna.
Niedawno odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa. Pola jest już po wyprowadzce ze wspólnego domu i, jak wynika z jej aktywności, układa życie na nowo. Teraz urządziła na swoim Instagramie sesję Q&A i otworzyła się przed fanami.
Gorzkie wyznanie Poli Wiśniewskiej
W Q&A padło pytanie o to, czy ktoś pomaga jej przy dzieciach i w prowadzeniu domu. Pola bez ogródek odpowiedziała, że jest ze wszystkim sama.
Nie, jestem ze wszystkim sama
Słowa Poli zdają się sugerować, że po rozstaniu Michał Wiśniewski nie poświęca synom tyle czasu, co wcześniej.
Warto pamiętać, że Pola i Michał doczekali się dwóch synów: Falco Amadeusa i Noëla Cloé. Dodatkowo Pola wychowuje też dzieci z poprzednich związków, co naturalnie oznacza jeszcze więcej obowiązków i tematów do pogodzenia. Dziś jednak zarówno Pola, jak i Michał, unikają komentarzy na temat rozstania. Tymczasem w sieci zaczęły pojawiać się głosy o wielkim powrocie Wiśniewskiego i Mandaryny.
Zobacz także:
Uwielbiana aktorka rozstała się z ukochanym po 13 latach. Fani mieli ich za idealną parę


















