Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są razem po ponad 20 latach, a informacja błyskawicznie rozgrzała show-biznes. Ostatnio Marta Wiśniewska opowiedziała o tym, jak wyglądał ten powrót w ich domu i co z reakcją dzieci. Jak podkreśliła, nie było żadnego uroczystego ogłaszania decyzji Fabienne i Xavierowi ani stawiania sprawy na ostrzu noża.
WIDEO…
Mandaryna i Michał Wiśniewski znów są razem
Dla wielu osób to jeden z tych zwrotów akcji, których nikt nie wpisuje do kalendarza na później. Mandaryna i lider Ich Troje przez lata kojarzyli się z emocjami w wersji telewizyjnej: reality show, głośnym ślubem transmitowanym na antenie i późniejszym rozstaniem, o którym mówiła cała Polska. Nic dziwnego, że kiedy temat ich relacji wrócił do obiegu, natychmiast zaczęły się pytania: czy to chwilowe, czy jednak na serio.
Z tego, co wiemy, uczucie nie odżyło w trybie z dnia na dzień. Zanim nazwali rzecz po imieniu, mieli za sobą długie odbudowywanie kontaktu w najważniejszej roli, czyli jako rodzice. Dopiero na takim gruncie relacja mogła przejść z etapu poprawnych relacji i znajomości w stronę bycia znowu parą.
Mandaryna ujawniła, jak jej dzieci dowiedziały się o powrocie do Wiśniewskiego
Największe emocje budzi to, jak Mandaryna podeszła do rozmowy z dziećmi. W rozmowie dla Plejady dała jasno do zrozumienia, że nie pytała Fabienne i Xaviera o zgodę na wejście w związek i nie urządzała żadnego rodzinnego zebrania z wielkim ogłoszeniem. Jej perspektywa jest prosta: w ich rodzinie część spraw nazywa się wprost, ale część dzieje się naturalnie i wszyscy orientują się w sytuacji bez oficjalnych deklaracji.
Nie pytamy się siebie o zgodę, czy można wejść (przyp. red. - w związek). Nie, jest tak. To w ogóle nie była taka sytuacja - ona się jakoś tak po prostu zadziała. Nie musiałam przyjść i powiedzieć (...): "Słuchajcie, wracam do waszego taty". Tylko to się po prostu w jakiś sposób zadziało. W naszej rodzinie jest tak, że nazywamy pewne rzeczy po imieniu, natomiast niektóre się po prostu dzieją, a wszyscy o nich wiedzą
- powiedziała na łamach Plejady.
Wątek dzieci wraca jednak jak bumerang, bo ich perspektywa jest tu kluczowa. Xavier miał mówić, że powrót rodziców był dla niego i siostry ogromnym szokiem, ale jednocześnie podkreślił, że dobrze widzieć ich szczęśliwych, kiedy są obok siebie. To zdanie nie zamyka tematu, ale świetnie pokazuje emocjonalny miks, który w takich sytuacjach jest całkowicie naturalny.
Zobacz także:
- Prawda na temat Mandaryny i Wiśniewskiego wyszła na jaw. Podjęli już decyzję
- Wiśniewski wygadał się ws. partnera Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami". "Mam nadzieję, że nie poleci w tango"


















